7 błędów w odchudzaniu, bardzo niezdrowych błędów

Jestem gruba/y! Jak ja wyglądam?! Powtarzasz to sobie? Słyszysz to częściej niż raz na rok od ukochanej osoby? Mówisz, że się odchudzasz? Albo dopiero taki jest plan. Zanim zmienisz kanapki z marmeladą na odchudzające shaki, pamiętaj, aby nie dopuścić do tych 7 gaf, które nie pomogą w odchudzaniu, a wręcz mogą zrujnować zdrowie. O błędy w odchudzaniu jest naprawdę łatwo.

1. Dieta bez kalorii

Każdy organizm potrzebuje zdrowych tłuszczów. Ba, dobre tłuszcze pomagają w spalaniu oponki tłuszczowej. Unikanie kalorii, czy też skrupulatne ich liczenie, pod kątem jak najmniejszej ilości, ma dziś sporo wyznawców. Za to wprowadza się do diety produkty „zero kalorii”, które napakowane są sztucznością. Jeśli odbiera się organizmowi kalorie, spowalnia metabolizm i może pojawić się tendencja do odkładania boczków, magazynowania na przyszłość. O obcinaniu kalorii, co prawda w kontekście tarczycy, była już wzmianka. Nie jedz samej sałaty i pomidorów 3 razy dziennie.

2. Leki, tabletki na odchudzanie

Co w takich tabletkach jest? I czy naprawdę sprawiają, że się chudnie? Pół biedy jeśli to placebo lub ziołowa mieszanka. A jeśli są to chemiczne substancje wchodzące w negatywne reakcje z substancjami w naszych organizmach? W dłuższej perspektywie mogą uszkodzić serce i inne narządy. Oczywiście są suplementy, które pomagają w spalaniu tkanki tłuszczowej, ale w parze z aktywnością fizyczną i zdrową dietą.

3. Przeforsowywanie się

błędy w odchudzaniu

Stres może też mieć przyczyny fizyczne. I wcale nie jest czymś lżejszym lub wyrządzającym mniej szkód niż stres o podłożu psychicznym. Jeśli nadwyręża się możliwości mięśni i skazuje dodatkowo na niedożywienie, taki miks sprzyja jedynie powstawaniu stanów zapalnych i osłabieniu. Poza tym wyczerpujące treningi cardio nie są zalecane przy spalaniu tkani tłuszczowej. W tym celu są opracowane inne ćwiczenia. Chociaż guru fitnessu Ewa Chodakowska mówi, że ma piec i ma boleć. Ale chodzi przede wszystkim o regularność i aktywność, która nie zniechęci pieczeniem, a będzie wydzielać nam cudowne endorfiny.

4. Modna dieta

Nie każdy program odchudzający będzie działał na wszystkich chętnych jednakowo. A ludzie potrafią na diety cud i programy treningowe wywalać ciężkie pieniądze i wynosić, delikatnie mówiąc, umiarkowane efekty. Kwestia schudnięcia leży przede wszystkim w głowie, to tam muszą zostać zapisane algorytmy na zmianę diety, ruch, może leczenie.

5. Unikanie posiłków

To jest bardzo szkodliwe i nierozmyślne. Ferie od któregoś z posiłków mogą także prowadzić do zwolnienia metabolizmu. Znam osobę, która tym sposobem schudła, ale po drodze pojawiła się anemia. Więc olchowym zdaniem, nie warto. Czym innym jest post przerywany, a czym innym systematyczne unikanie posiłku.

 6. Przeczyszczanie

Tak, przeczyszczanie, a nie oczyszczanie. To mi się kojarzy z nastolatkami, które chyba instynktownie węszą, że oczyszczanie jest potrzebne eheh, ale nie tędy droga. Pojawia się iluzja, fatamorgana, że głód został zaspokojony, ale kalorie wydalone, więc nie będą się kumulować. Jeśli prowokowane są wymioty, to jest już gruby problem.

Poza tym tabletki, czopki, proszki i herbatki przyspieszające metabolizm osławiają pracę układu trawiennego, rozleniwiając go. Może na początku do toalety będziesz biegać 5 razy dziennie, po każdym posiłku i przed, a samopoczucie będzie lekkie, ale to raczej efekt tymczasowy.

7.  Palenie

błędy w odchudzaniu

Że niezdrowe każdy wie. I naprawdę są ludzie wokół nas, którzy fajki wykorzystują jak narzędzie, zamiast orbiterka czy sportowego bucika. Posłuchajcie. Pani z osiedlowego sklepiku postanowiła zrzucić ¾ siebie, tłumiąc głód papierosami i pestkami słonecznika. Po kilku miesiącach nie poznałam jej – wyglądała lepiej niż jej 25-letnia córka. Wyglądała prawie tak dobrze jak Hanna Lis i Jolanta Pieńkowska razem. A po kilku następnych miesiącach zmarła, w wieku 50 lat. Koniec historii.

 

Źródło 1

 

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych ksiąg.

(Visited 240 times, 1 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *