24 marca 2016 Olcha Sosnowa 0Comment

Jakiś czas temu trzej lekarze amerykańscy wydali książkę Hospitals and Health: Your Orthomolecular Guide to a Shorter, Safer Hospital Stay. Traktuje o pobycie w szpitalu, a raczej o czyhających tam zagrożeniach, i uczy jak w nim przetrwać. Noszący białe fartuchy autorzy Andrew Saul, Steve Hickey i Abram Hoffer uskuteczniają (lub uskuteczniali, gdyż pan Hoffer już nie żyje) medycynę ortomolekularną. Są ogólnie słynni z holistycznego podejścia do pacjenta i aplikowania witamin jako metody leczenia.

Najlepiej do szpitala nie iść.  Nie chodzić, nie bywać. Może się to jednak przytrafić. Może to być nagłe jak grom z jasnego nieba, wtedy pacjent i bliscy powinni pamiętać, że…

Błędy w sztuce lekarskiej czy gapiostwo?

Czy boisz się szpitala

Statystycznie na jednego pacjenta podczas pobytu w szpitalu przypada jeden błąd dziennie. Aż tyle?! Podczas 4-dniowego pobytu, jedną osobę mogą dotknąć więc aż 4 pomyłki. Brzmi jak gruba przesada? Przypominam to statystyka. Pomyłka może wydawać się nieistotna, np. źle dobrana dawka leku albo źle dobrany lek i uczulenie na któryś ze składników. Często są to błędy, które wyłażą po pewnym czasie, niekoniecznie alopata musi odciąć lewą nogę zamiast prawej, aby kategorycznie stwierdzić, że nastąpił  błąd  w sztuce lekarskiej (mojej siostrze dentysta w zębie zakleił kiedyś wacik, co się zaczęło dziać po jakimś czasie, się domyśl). Okazuje się także, że  nie wszyscy lekarze myją ręce między badaniem kolejnych pacjentów,  po zdjęciu rękawic oczywiście. I przenoszą z pacjenta na pacjenta różne rzeczy.

Jeść, jeść!

Jedzenie, gdzie jak gdzie, ale w szpitalu ma nie tylko karmić, ale leczyć i poprawiać samopoczucie. A to szpitalne przywodzi na myśl najgorsze skojarzenia. I to nie tylko w Polsce. Okazuje się, że w USA, choć mało kto o tym wie, można poprosić o posiłki wegetariańskie, które są przygotowywane z lepszych produktów – parówka zastąpiona jest chociażby przez surówkę z marchwi. W Polsce nie słyszałam o takiej opcji. U nas albo parówka albo siedź człowieku głodny. Chociaż chciałabym się mylić.

Co mogę zrobić?

Witaminy, suplementacja w szpitalu to mrzonka. Dr Abraham Hoffer, współautor Hospitals and Health, przytacza ciekawą historię. Podczas wywiadu na izbie przyjęć lekarze zapytali kobietę jakie leki przyjmuje, trzymając notes i długopis na podorędziu. Kobieta powiedziała, że przyjmuje jedynie witaminy, która ma ze sobą. Lekarze kazali je wyrzucić… W szpitalu. Bez próby wytłumaczenia czegokolwiek, bez żadnego sensownego  argumentu. Nawet dzieci wiedzą (a jeśli nie, to powiedz im o tym), że przed pójściem do szpitala lub dentysty przyjmuje się większą dawkę witaminy C, żeby się żadne cholerstwo nie przyczepiło. A przyczepić mogą się wszelkiego rodzaju infekcje (oddechowe, moczowe) przenoszone przez personel, wentylację czy niedokładną sterylizację, wzw typu B i C, przy porodach operacyjnych noworodki często na dzień dobry, otrzymują gronkowca złocistego. Voila!

Błąd w leczeniu, infekcja może też doprowadzić do śmierci.

To może by się przed tym jakoś ustrzec? Do szpitala warto jest zabrać nawet zwykłą multiwitaminę, którą spożywać powinno się podczas każdego posiłku, na pewno suplementować witaminę C, zastanowić się na witaminą D. Lekarzowi powiedzieć, co przyjmujemy. Jeśli wyrazi swój sprzeciw powinien to jasno uargumentować. Być może z powodu konkretnego badania pacjent nie powinien na chwilę obecną ich przyjmować, być może jakaś witamina lub składnik zaburzy wyniki. Jeśli biały fartuch nie da logicznej odpowiedzi, trzeba go wziąć pod lupę… Jednocześnie zapominamy o istnieniu cukru, który często ociera łzy smutku i tęsknoty za domem. Bułeczki, drożdżóweczki, soczki, wody słodzone, wafeleczki. Zamiast, poprośmy bliskich i znajomych o przygotowanie domowych sałatek, rozgrzewających zup oraz siaty owoców.

Pobyt w szpitalu w lipcu

Na pobyt w szpitalu, szczególnie w związku z zabiegiem lub operacją, omijać trzeba lipiec. Jest to miesiąc, w którym praktyki rozpoczynają studenci szkół medycznych. Uczą się na pacjentach i nie zawsze wszystko im wychodzi. Stażyści fryzjerzy też zazwyczaj strzygą za darmo, prawda? Według raportu Journal of General Internal Medicine z 2010 roku umieralność w szpitalach w lipcu wzrasta o 10% i nie jest to związane z poparzeniem słonecznym.

Szpitalne gierki

Pacjent musi być graczem. Wiadomo, nie łatwo wejść w dialog z kimś kto ma przewagę białego kitla i drewniaków. Jeśli potraktujemy pobyt w szpitalu jako grę, każda ze stron musi znać zasady. Nie tylko prawa pacjenta są składową reguł tej gry, ale też zwykłe poczucie, że jesteśmy traktowani uczciwie. Jakie leki przyjmujemy, jakie dawki, jakie badania będą wykonywane i jakie są ich wyniki? Co dokładanie oznaczają? Postawa czynna, aktywna, a nie reakcyjna, czyli jak wytną zdrową nerkę, to będzie pozew. Jeśli nie starcza odwagi na samodzielne stawienie czoła burkliwemu lekarzowi, pod pachę bierzemy brata, żonę, wujka lub mamę, mogą mieć większy dystans i dopytać o szczegóły leczenia, na które Ty zwyczajnie nie wpadniesz. Poza tym krewny, przyjaciel może być świadkiem błędu w sztuce (czego oczywiście nie chcemy), a w wielu przypadkach może mu zapobiec – jako zwykły obserwator sprawi, że lekarz, pielęgniarka będą bardziej  uważni.

Sterylizacja

Przed kolanoskopią lub innym zabiegiem, badaniem, wykorzystującym endoskopię, zapytaj w jaki sposób sprzęt jest sterylizowany i jakiego środka do tego używają. Jeśli ktoś będzie w stanie udzielić Ci odpowiedzi i drapiąc się za uchem powie, że używają aldehydu glutarowego, gruntownie przemyśl czy chcesz, aby tak zdezynfekowany sprzęt znalazł się w Twoich czeluściach. Ten środek jest tańszą opcją i niestety nie usuwa wszystkich nieprzyjaznych drobnoustrojów. Z kolei kwas nadoctowy wyklucza zarażenie się jakimś syfem do minimum.

Oprócz powszechnych opinii o miejscu wiele powie nam zapach. Jeśli czujemy na korytarzach wyziewy moczu, stęchlizny, zakładamy, że coś jest nie tak i wzmagamy czujność w przypadku kiedy tam wylądowaliśmy.

MIRACLES ROOM
Cuda w szpitalu?

Szpitale myślą, że nie wiesz

Że możesz stanąć okoniem, jeśli się z czymś nie zgadzasz. Można odwołać wcześniej podjętą decyzję, można zmienić zdanie. Skoro można zmieniać co kilka lat ustawy, tym bardziej można zmienić zdanie dotyczące leczenia własnej persony.

W USA pobyt w szpitalu to jeden z 10 najczęstszych powodów śmierci. Rocznie ponad 700,000 pacjentów zostaje zakażona infekcją podczas pobytu w szpitalu, a około 75,000 z nich umiera wskutek powikłań. To wcale nie oznacza, że w Polsce nie masz się czego bać. Masz, mamy. Już nie straszę : ) Wszystko jest do przeżycia.

Dodaj mój blog do obserwowanych na Bloglovin! Lub Feedly 

Źródła

123

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych ksiąg.

(Visited 268 times, 1 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *