18 kwietnia 2016 Olcha Sosnowa 1Comment

Co 2 lata NFZ zaprasza kobiety w wieku 50-69 lat na bezpłatne badania mammograficzne w ramach profilaktyki raka piersi. Czy to rzeczywiście przezorność i troska o nas, czy może onkobiznes stojący za mammobusami? Mammografia bezpieczna jest? Ała, właśnie dostałam czymś po głowie…

Badanie opublikowane w New England Journal of Medicine (Effect of Three Decades of Screening Mammography on Breast-Cancer Incidence) jest kłopotliwe dla medycznego mainstreamu, gdyż stawia tezę, że mammografia w ostatnich 30 latach wyrządziła milionom kobiet więcej szkód niż pożytku. Wyniki są porażające. Badanie szacuje, że u 1,3 mln Amerykanek poniżej 40 roku życia wykryto guzy, które nie miały klinicznych objawów. (Aha! Ale jednak guzy!) To nie odosobnione rezultaty eksploracji tematu diagnostyki raka piersi. W 2009 autorzy Cochrane Database Systematic Review wykazali, że mammografia prowadzi do 30% nadrozpoznawalności i niepotrzebnych terapii.

A co za tym idzie rak piersi jest diagnozowany tam, gdzie go nie ma.

Nieinwazyjny rak piersi – DCIS

Badanie kwalifikuje nieinwazyjnego raka przewodu sutka (DCIS), zwanego także po prostu nieinwazyjnym rakiem piersi, jako klasycznego raka (często jest to zwapnienie o średnicy pomiędzy 1 – 1,5 cm). DCIS nie rozwija się, przeważnie nie przejawia symptomów chorobowych, jego stan zazwyczaj nie ulega zmianie. O tym się jednak nie mówi. A zamiast rzucać się na zestresowaną wynikiem nieszczęśnicę z nożem, lepiej podjąć radykalne środki dotyczące zmiany stylu życia i kontrolować zmianę regularnie.

Niestety skazuje się kobiety na negatywne skutki chemii, radioterapii, terapii hormonalnych, o psychologicznych traumach nie wspominając, wtedy, kiedy nie ma ku temu ewidentnych przesłanek. Rusza też niestety machina biznesu, onkobiznesu. W Polsce za takie gadanie można porządnie oberwać. Skoro tyle mówi się o zbyt późnych diagnozach, jak w ogóle można śmieć negować leczenie wykrywanych guzów?!?!?! Wszystkie kampanie, marsze, uleczone kobiety? Badanie uważane jest za bezpieczne i ekonomicznie opłacalne (za Wikipedią), więc po co ten rejwach?

mammografia bezpieczna

Badania wskazują, że DCIS, który nie został rozpoznany i poddany terapii bardzo rzadko przybiera postać złośliwą. Oczywiście istnieje szansa, że zmiana w piersi przemieni się w raka. Ale nie musi.

Na jaw wychodzi także to, że chemioterapia i radioterapia w rzeczywistości zwiększają proporcje złośliwych komórek macierzystych raka do stosunkowo niezłośliwych komórek potomnych w obrębie kolonii guza. Także badanie mammograficzne wykorzystuje promienie rentgenowskie, które jest rakotwórcze. Biorąc to pod uwagę, powinno się mieć na względzie osoby z genami BRCA1/BRCA2, a więc narażonymi na raka piersi i maksymalnie obniżać ryzyko ekspozycji na promieniowanie.

Są też przypadki wykrywania guzów, które ewidentnie poddać trzeba leczeniu. Wtedy mamy do czynienia z ratowaniem życia. To czy kobieta chce się poddać promieniowaniu, czy też nie, powinno zależeć od jej suwerennej decyzji – poprzedzonej zapoznaniem się chociażby z cytowanymi tutaj badaniami, odkrywającymi niewygodne fakty. Może nadal chcieć, uważając mammografię za jedyną słuszną opcję przeciwdziałania chorobie piersi. Kobiety, które nie decydują się na mammografię, mogą być wytykane palcami (jak rodzice odmawiający szczepień).

Alternatywne badania

Alternatywne opcje diagnostyczne powinny być szerzej dostępne, np. niejonizujące promieniowanie termograficzne. Znacznie bezpieczniejsze (kobiety w ciąży i karmiące mogą się poddać badaniu) i bezbolesne. Takie badania są też bardziej precyzyjne, bo wykrywają już najsubtelniejsze zmiany (rakowe, infekcyjne lub naczyniowe), których mammograf nie jest w stanie zidentyfikować. Badania termograficzne wykonywane są już od lat 70-tych XX wieku.

Termograf namierza naczynia krwionośne aktywowane przez zmiany rakowe lub nowo utworzone, które dostarczają mu składników odżywczych do rozrostu. Ten proces, zwany angiogenezą, wywołuje wzrost temperatury w zapalnym regionie. Podczerwień wyłapuje to. Dodatkowo naczynia wykorzystywane przez raka mają odmienny wygląd i dzięki temu specjalista jest w stanie wyniki odpowiednio zinterpretować. Temperatura może układać się u każdej kobiety w nieco odmienny sposób, natomiast wzory patologiczne są unikalne dla danej choroby.

10-letnie badania dr Getsona wykazały, że nowotwór potrzebuje około 7 lat, by osiągnąć wielkość wykrywalną przez mammograf (tak, guz musi rosnąć wiele lat, więc o jakiej skuteczności wykrywania raka mowa?). Termograf wykrywa zmiany na poziomie komórkowym, wychwytując zmiany przed właściwym zawiązaniem się guza.

Czy łatwo dostępność mammografii chroni przed rakiem?

Oczywiście, że nie. Na to czy zapadniemy na raka mamy duży wpływ my sami – nie to, czy dostaniemy zaproszenie na bezpłatne badania lub skierowanie od lekarza. Jakie warunki stwarzamy w organizmie dla potencjalnego raka? Alkaliczne czy kwaśne, w którym to ów się rozwija? Ruszamy się czy kanapujemy i oglądamy paramedyczne filmy na Discovery? Jak  kontrolujemy stres? Wystawiamy się na toksyny i jednocześnie szczelnie pokrywamy skórę kremami blokującymi powstawanie witaminy D3? Oczyszczamy organizm czy wystarczy nam, że wokół nas jest czyściutko i wszystko lśni na wysoki połysk, który umożliwia oczywiście pachnąca chemia?

Uważa się, że genetyczne uwarunkowania zachorowalności na raka piersi dotyczą 10% kobiet, a reszta to nie, nie ruletka, ale szereg czynników zewnętrznych. Np., Twoje kosmetyki i antyperspiranty. Parabeny, środki konserwujące, które wykazują działania estrogenne zwiększające ryzyko raka piersi, akumulują się w komórkach piersi. Antyperspiranty z kolei zawierają aluminium, sprzyjające powstawaniu  zmian nowotworowych.

W prewencji wszystko musi się uzupełniać, poza prowadzeniem świadomego stylu życia, samokontrola powinna być poszerzana o badania usg, które co prawda nie są obojętne, ale bezpieczniejsze niż mammo.

Podobało się? Kciuk w górę i biegusiem na mój profil na FB! : )

Źródła 123

  1. Spitalier et al., “Does Infrared Thermography Truly Have a Role in Present-Day Breast Cancer Management?” in M. Gautherie and E. Albert, eds., Biomedical Thermology: Proceedings of an International Symposium (New York: A. R. Liss, 1982), pp. 269–78; R. Amalric et al., “Does Infrared Thermography Truly Have a Role in Present-Day Breast Cancer Management?” Progress in Clinical and Biological Research, vol. 107 (1982), pp. 269–78.
  2. Gotzsche, P. and Olsen, O., “Is Screening for Breast Cancer with Mammography Justifiable?” The Lancet, vol. 355, no. 9198 (Jan. 8, 2000), pp. 129–34; Gotzsche, P. and Olsen, O., Cochrane Review on Screening for Breast Cancer with Mammography, The Lancet, vol. 358, no. 9290 (Oct. 20, 2001), pp. 1340–42.

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych ksiąg.

(Visited 383 times, 1 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

One thought on “Czy mammografia ratuje życie? Mammografia bezpieczna droga do…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *