Jagody camu camu i inne superfoodsy. Warto czy nie warto? [ cz. 01]

Chia, jagody goji, maca, chlorella, zielona kawa? Nie, to już każdy zna, próbował, jadł. Na pamięć ludzie recytują ich właściwości i wyczerpali pomysły na przepisy z chia : ) Czy wszystko co się nam serwuje jako najzdrowsze i najnowszo odkryte superfoods i wszelkie inne naj, jest warte zakupu i testowania na sobie? Czy oprócz  rzekomo doskonałych składników, nie znajdziemy tam domieszki trocin lub, co gorsza, metali ciężkich? W Polsce mamy mnóstwo egzotycznych produktów i wszystkie krzyczą to samo – są absolutnie najzdrowsze. Nie deskredytuję tych superfoodsów, bo sama z nich korzystam, jednak chcę im się nieco przyjrzeć. Jeśli zatem zechcesz wejść na kolejny poziom wtajemniczenia ortoreksji (przesadnego dbania o zdrowie, helou!), zainteresuj się opisanymi tu superfoodsami. I pamiętaj – superfood, super ty.

Owoce baobabu

superfoods

Baobab… Komu nie kojarzy się ze Stasiem i Nel, ich noclegami w baobabie? A owoce? W związku z coraz liczniej ukazującymi się badaniami na temat tych afrykańskich cudowności, sproszkowane owoce są do dostania w sklepach ze zdrową żywnością w całej Europie. Potencjalne korzyści z owoców przypisywane są głównie wysokiej zawartości witaminy C. W 100 g owocu jest aż 500 mg witaminy. Uważa się, że owoc baobabu jest jednym z najlepszych naturalnych źródeł witaminy C. A że pokarmy bogate w wit C pomagają w produkcji kolagenu i elastyny, lubimy je i jemy, aby zachować piękną skórę. Składnikiem owoców baboabu są też antyoksydanty (w dużej koncentracji), które dodatkowo wzmacniają jego właściwości anti angingowe. Witamina C sprzyja też spalaniu tkanki tłuszczowej w czasie wysiłku oraz naprawie żylaków (razem z witaminą E). Owoce są oczywiście nasycone minerałami. Świeżych raczej u nas nie uświadczysz, ale w postaci sproszkowanej, którą można dodawać do szejków, już tak.

Jagody camu camu

Tym razem wędrujemy do Ameryki Południowej, do puszczy amazońskiej, po cudo zwane jagodą camu camu. Także ją okrzyknięto najwspanialszym źródłem witaminy C na świecie (jak widać bój o to zaszczytne miano trwa), bez której ani rusz. Dzięki zawartości antyoksydantów zmniejsza stany zapalne i tym samym ryzyko zapadnięcia na coś nieprzyjemnego. Jagoda działa też antyrakowo, wspiera narząd wzroku, chroni przed chorobą zwyrodnieniową mózgu, zwlacza depresję, sprzyja wzrostowi tkanki mięśniowej, podtrzymuje zdrowie układu rozrodczego, usuwa toksyny, wzmacnia układ odpornościowy. I tak jak owoce baobabu, dzięki witaminie C, pomaga w produkcji kolagenu, zapewniając dobrą kondycję ścięgnom i więzadłom.

Korzeń suma

Znów Amazonia i jej niesamowitości. Po portugalsku suma to para tudo, co znaczy na wszystko. Mówi nam to wiele, ale może drobne rozwinięcie się przyda. Suma zawiera antyoksydanty, witaminy i minerały oraz elektrolity, które dodają energii. Zawiera 2 substancje anaboliczne (alontoina i ekdysteron) wspierające rozrost mięśni, zwiększają też wytrzymałość (rosyjscy atleci żywili się sumą). Roślina przyczynia się do wyrównywania hormonów u mężczyzn, co przekłada się na szybsze zdolności regeneracyjne, a także sprawniejsze życie seksualne. Polecana jest zwłaszcza mężczyznom cierpiącym z powodów andropauzy.

Chaga

superfoods

To grzyb, występujący na Syberii, w Chinach, Japonii, Kanadzie, nawet w Polsce (jest u nas pod częściową ochroną), który nie przypomina zupełnie klasycznego grzybka, bardziej przypomina narośl, gdyż rośnie na brzozach. Jest faktycznie wyjątkowy, nie tylko ze względu na wygląd. Przede wszystkim jest niesamowicie odżywczy. Chińczycy, których kraj obfituje w cudowne rośliny, zwą chagę „królem roślin”, musi więc być rzeczywiście wyjątkowy. Wszczepiany chorym drzewom przywraca im… życie. Co zawiera chaga? Witaminy z grupy B, fenole, flawonoidy, minerały i enzymy, jest świetnym źródłem kwasu pantotenowego, który niezbędny jest nadnerczom i narządom trawiennym, oprócz tego miedź, potas, wapń, mangan, cynk i żelazo. Z ciekawyszych spraw – zawiera enzym SOD (dysmutaza ponadtlenkowa) o wielkiej mocy. Zatrzymuje on utlenianie, a więc jest antyutleniaczem. Badania nad nim dowiodły, że jego koncentracja w grzybie i przyswajalność nie ma sobie równych. Chroni więc przed starzeniem. Polecana jest przy cukrzycy. Mówiąc bardzo ogólnie, a zarazem treściwie, chaga wspiera cały organizm. O grzybie jako skutecznym lekarstwie w walce z rakiem wspomniał Sołżenicyn w swym dziele Oddział chorych na raka. Stąd w medycynie naturalnej, przede wszystkim w Rosji, bywa wykorzystywany do walki z nowotworami. Chaga jest dostępna w formie herbat (ludy syberyjskie spożywają go właśnie w formie naparów) ponoć smacznych, kropli, gotowych napojów, jest także składnikiem kosmetyków.

Niestety, jak przy każdym produkcie, który staje się celem westchnień, mogą zdarzać się podróbki. Jak się ustrzec? Najlepiej grzyb przywieźć z Rosji, na tamtejmym rynku jest o niego i prościej i taniej. Za 100 g grzyba w niewielkich kawałkach zapłacimy za kg 750 RUB (ok 46 zł, kurs z dnia publikacji 25.07.2016). Czyli zacnie. Jeśli nie wybieramy się na wycieczkę na wschód otrzymamy kapsułki z ekstraktem oraz wersję sproszkowaną. Ceny są u nas dość wysokie.

Moringa

Ta tropikalna roślina uprawiana jest dla pożywnych liściastych pąków kwiatowych oraz owoców – strąków, głównie w Azji. Moringa, tak jak uniwersalny piłkarz, który może grać na każdej pozycji, jest uniwersalnym pożywieniem z ponad 90 składnikami odżywczymi. Oprócz witamin i minerałów zawiera także mnóstwo antyoksydentów, posiada właściwości antycukrzycowe (obniża poziom glukozy we krwi). Liście moringa są dobrym źródłem białka. W 100 g świeżych liści jest aż 9,8 g białka. To naprawdę unikalne dla roślin! Liście i strąki są bogate w witaminę C, A, witaminy z grupy B. Suche, sproszkowane liście są skoncentrowanym źródłem aminokwasów. Świeże strąki moringi bywają do dostania i w Polsce. Bez problemu kupimy wersję sproszkowaną.

 

Wszystko fajnie, więc czy jest się do czego przeczepić? Wszystko się teraz bada, udawadnia, a potem reklamuje jako naj. Nie wiemy kto finansuje badania i czy czasem nie stoją za nimi korporacje nastawione na zysk. Najmniej ważnym elementem jest wtedy autentyczna sktuczność, odżywczość (chyba nie ma takiego słowa, ale polski jest bardzo pojemnym językiem) produktów, a najważniejszym wiadomo co. Nie twierdzę, że opisane tu pożywienie przeszło właśnie takie sponsorowane badania i że nie warto sprawdzać.

Czy po coś sięgnięcie? Warto czy nie warto uszczuplić swój portfel na superfoods, które w większości pochodzą z dalekich krain? Może testowaliście już któryś superfood i coś polecacie/odradzacie? Mnie najbardziej fascynuje chaga, którą kojarzę z polskich brzozowych zagajników.

Zerknijcie też na część II tego wpisu i odkryjcie inne niesamowitości.

 

 

Źródła 1, 234

Zdjęcia

http://www.baobabfoods.com/about-baobest; http://www.orionhealing.com/chaga-mushroom/; http://www.powerootz.com/15-superfoods/

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych ksiąg.

 

(Visited 136 times, 1 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *