Refluks – czy można się go pozbyć?

Lepiej jest zmienić dietę i styl życia niż brać leki do końca życia. Taki morał płynie z książki Refluks Kimberley Tessmer.

Jeśli przetestowałeś wszystkie dostępne piguły na zgagę, lekarz wypisuje recepty, a Ty jednak nie chcesz ich brać do końca życia, zdecydowanie trzeba coś w swoim życiu zmienić.

To nie jest książka z jednym remedium dla wszystkich. To propozycja pracy nad sobą – zrzucenia opony brzusznej, rzucenia palenia, znalezienia produktów, które Ci szkodzą i dodania kilku innych zdrowych nawyków.

Za co polubiłam książkę?

Na początku książki autorka rozprawia się ze wszystkimi badaniami diagnozującymi GERD, czyli refluksową chorobą przełyku. Dlatego jeśli osobę cierpiącą na notoryczne zgagi nie przekonuje to co proponuje lekarz, np. brak jakichkolwiek badań lub niewystarczająca w naszej ocenie diagnostyka, po lekturze możemy poprosić o dodatkowe badania powołując się na tę pozycję (PS. lekarze nie cierpią kiedy się powołuje na cokolwiek, bo to grozi załamaniem hierarchii lekarz-pacjent, przetestowane).

Tessmer opisała także wszelkie dostępne leki na zgagę, bardzo ogólnie zaznaczając skutki uboczne (tymczasem wiadomo, że długotrwałe przyjmowanie inhibitorów pompy protonowej (IPP) działa fatalnie, a już zwłaszcza na dzieci). Dietetyczka, bo dietetyką zajmuje się zawodowo, jest bardzo delikatna w swoich osądach. Zdecydowanie nie jest to pozycja w stylu „nie ufaj lekarzom, nie bierz od nich recept i wywal wszystkie leki do kosza”. Nie sadzi gromów na przemysł farmaceutyczny (który nie chce leczyć ludzi, a jedynie podleczać, aby chory do końca życia był uzależniony od ich specyfików). W mojej ocenie taka pozycja zachęci czytelników do podjęcia zaproponowanych przez autorkę zmian.

To dość krótka książka, dzięki temu nakłoni wielu potencjalnych odbiorców, czytelników do szybkiego przeczytania i powracania do ważnych fragmentów, np. do listy produktów zwalczających zgagę.

Pakiet dietetyczny

Tessmar zaleca i proponuje. Nawet w tak palącej sprawie jak fast foody, autorka nie pisze, że należy koniecznie i natychmiast zrezygnować z ich spożywania, a jedynie radzi, że dobrze jest ich unikać i zastąpić czymś innym. Mistrzyni dyplomacji.

Fajne jest też to, że oprócz zmiany diety, wykluczeniu produktów, które drażnią żołądki, autorka opisuje też „alternatywne” sposoby leczenia tej przypadłości. Co do nich zalicza? Np. włączenie do diety probiotyków, wapnia czy betainy HCL. Alternatywne, gdyż lekarze w pierwszej kolejności sięgną szybciej po IPP niż enzymy trawienne.

Kluczem do pozbycia się refluksu jest zrzucenie zbędnych kilogramów. Okej, a co jeśli zgaga męczy osoby szczupłe, w tym dzieci?

Tessmer wyjaśnia przyczyny refluksu u niemowląt i kobiet w ciąży. Opisuje także leczenie GERD dla obu przypadków. Moje zainteresowanie wzbudziło głównie leczenie pediatrycznego GERD. Jedną ze wskazówek jest karmienie niemowlęcia w pozycji pionowej. Poza tym, po karmieniu nie powinno się kłaść maluszka jeszcze przez 30-60 minut. Oba zadania wydają się dość trudne, jednak warto spróbować w przypadku mocnego ulewania.

Jakieś zarzuty?

Drobne. Rozdział trzeci zawiera wskazówki (ich oficjalna nazwa to Dietetyczne Wytyczne dla Amerykanów) dotyczące zdrowego odżywiania. Pochodzą z amerykańskich stron (stworzonych przez organizacje rządowe np. Center for Nutrition Policy and Promotion, Ministerstwo Rolnictwa czy Ministerstwo Zdrowia) i dedykowane są społeczeństwom zachodnim. Niestety nawyki i grzeszki żywieniowo-lifestylowe Amerykanów udzielają się także i nam, tu nad Wisłą. Wskazówek jest 29. Nie są wyczerpujące, raczej oględne i skrótowe. Jeśli czytelnik nigdy w życiu nie słyszał o zasadach zdrowego trybu życia oczywiście powinien być wniebowzięty za tę ściągawkę. Autorka odsyła do podanych linków, gdzie można sobie prowadzić dzienniczek żywnościowy (np. tu), liczyć kalorie i inne cuda. Oczywiście linki prowadzą do angielskich aplikacji.

W książce zabrakło mi przypisów do polskojęzycznych alternatyw. Mamy dużą liczbę aplikacji, które pomagają w kontrolowaniu diety (np. dzięki skanowaniu kodów kreskowych pewna aplikacja pokaże nam na czerwono najbardziej szkodliwe substancje zawarte w produkcie), robieniu listy zakupów, spalaniu kalorii itd.

Podsumowując, jeśli ktoś cierpi na chroniczny refluks powinien zdecydowanie szukać ratunku w diecie.

Lubisz czytać książki oscylujące wokół tematyki zdrowia? Jeśli tak, jacy autorzy Cię przekonują, w czymś pomogli Ci? A może mierzysz się z refluksem i coś polecasz?

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych ksiąg.

(Visited 75 times, 1 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *