Jak zachęcić dziecko do jedzenia kiszonek? Plus przepisy na kiszonki, których nie znacie!

Wcale nie trzeba dziecka zmuszać do jedzenia kapusty kiszonej i picia wody spod ogórów (chociaż można ;). Uwaga, przygotuj się, bo znajdziesz w tym miejscu listę wspaniałych inspiracji i gwarantuję Ci, że ten tekst zmieni Twoje patrzenie na kiszonki w diecie dziecka.

To nie będzie walka, to będzie miłość.

Mamy to szczęście, że żyjemy w kulturze i klimacie, który sprzyja kiszeniu. Mamy wspaniałe tradycje w tym obszarze i w ostatnich latach wielu blogerów i kucharzy proponuje bardzo ciekawe  kiszonki, octy, soki pełne świetnych bakterii! Pewnie z tego też powodu „Dzika fermentacja” stała się bestsellerem.

Fermentowane jedzenie oprócz bakterii zawiera także witaminy (K, witaminy z grupy B i oczywiście C), wapń, żelazo, cynk czy magnez; wspiera odporność i trawienie. Więcej o ich dobroczynnym wpływie znajdziecie tu.

Jak zachęcić dziecko do jedzenia kiszonek?

Zacznij wcześnie

Jeśli podasz dziecku ogórka kiszonego po raz pierwszy w wieku 4 lat, nie dziw się, że Twój mały potomek kategorycznie mówi takiemu ogórkowi nie.

Niemowlęciu w wieku 3-4 miesięcy możesz dać do possania palec zamoczony w wodzie po kiszonkach (zakwas buraczany, ogórki itp). Powtarzaj to co jakiś czas i podczas rozszerzania diety nie zapomnij o ogórku kiszonym. Do zupek można dodawać łyżeczkę soku z kapusty z kiszonej, a do buraczków zakwas buraczany. Dziecko nie tylko przyzwyczaja się się do smaku, połyka także dobroczynne bakterie.

Małe porcje

Jeśli dziecko nie jest zainteresowane kiszonkami, zaczynaj od małych propozycji. Obók surówki kładź zawsze coś kiszonego, bądź konsekwentna i rób to codziennie.

Nie przesadzaj ze słodkim smakiem

Większość dzieci uwielbia słodki smak i jeśli na wczesnym etapie będzie miało z nim dużo do czynienia, szybko się do niego przyzwyczai. Wiem, że to wiesz.
Dzieci preferujące słodki smak mogą mieć duży problem z akceptacją kwaśnych i słonych dodatków, którymi kiszonki są.

Bądź przykładem

Maluszki są zazwyczaj wpatrzone w rodziców i chętnie naśladują dorosłych. Odnosi się to także do talerza. Wszyscy jecie ze smakiem to samo? Czy może kapustę kiszona je tylko mama, bo tata nie lubi?

Kiedyś w pociągu zaproponowałam 2-latkowi maliny. Zanim chłopczyk zdążył dać jakikolwiek sygnał, że chce/nie chce, jego tata powiedział: ON NIE LUBI MALIN. Cóż, tata już zadecydował za niego. A być może w tym właśnie miejscu wyciągnąłby rękę po owocek.

Nie róbmy tak.

Daj wybór

Warto podać niejadkom ich ulubione warzywo lub owoc w sfermentowanej wersji! Brokuły, pomidory, jabłka? To wszystko można ukisić 🙂

Jakie kiszonki podawać dzieciom?

To wcale nie musi być kapusta kiszona! Pomyśl, co lubi Twoje dziecko i ukiś to 🙂 Albo skorzystaj  z poniższych pomysłów, gdyz nie tylko dzieci je pokochają.

Napoje

Jak zachęcić dziecko do jedzenia kiszonek

Kombucha – osobiście uwielbiam, można kombinować ze smakiem co nie miara – poczynając od bazowej herbaty, na dodatkach kończąc. Odsyłam także do przepisów na szejki z kombuchą w roli głównej.

Kefir wodny – pamiętam je z dzieciństwa jako algi japońskie lub po prostu algi. Małe żelowate, przypominające trochę kryształki. Już kojarzysz? To bardzo dobre źródło probiotyków. Można pić sam kefir (smak nie porywa), można też używać go jako bazy do innych fermentacji.

Kefir mleczny – tu wytyczne są chyba zbędne, ale jeśli dziecko lubi jogurty warto powoli wprowadzać także kefiry, zwłaszcza domowe. Podawany ze świeżymi, zmiksowanymi owocami, w koktajlu, czemu nie?

Fermentowany sok – co powiesz na lekko gazowany, trochę mniej słodki sok jabłkowo-imbirowy lub pomarańczowy? Do jego produkcji przyda się kefir wodny. Na1-2 litry soku potrzebujesz ok 300 ml kefiru wodnego, mieszasz i odstawiasz na 24 godziny.

Owoce, warzywa i…

Jak zachęcić dziecko do jedzenia kiszonek

Można ukisić wszystko. Ale jest kilka delikatesów, które przypadną do gustu dzieci:

Jabłka – można je kisić solą (jako ogórki) z odrobiną miodu lub zamiast soli można użyć kefiru wodnego jako startera. Odsyłam do kilku propozycji przepisów. Tej jesieni wykorzystam te przepisy obowiązkowo!

Marchewkowy makaron – starte na makaron marchewki, kisimy starodawnym sposobem. 1 łyżka stołowa na litr wody. Zostawiamy w ciepłym pomieszczeniu do czasu osiągnięcia zadowalającego nas smaku i struktury. Potem trzymamy w lodówce. Taki makaron z pysznym sosem na obiad? Jak myślisz?

Keczup – kochacie keczup? Pokochacie też jego probiotyczną wersję. Za starter może posłużyć kombucha lub ocet jabłkowy,  a nawet serwatka. Ta propozycja także leci na moją kulinarną listę jesienną. A jak wyjdzie to dam znać 🙂

Miso – czyli fermentowana pasta z soji. Podkręca smak wielu potraw, dodajemy ją do wielu potraw. Jednak daniem popisowym zawierającym miso jest zupa miso, z mnóstwem pysznych dodatków. Zupę miso uwielbiam, myślę, że Wam też może przypaść do gustu, tym bardziej, że gotową można kupić w sklepie. 🙂

Czy Twoje dziecko lubi kiszonki? Jeśli robisz w domu kiszonki, może coś nam polecisz? Chętnie dowiem się także co myślisz o wczesnym wprowadzaniu takich produktów do diety dziecka.

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych ksiąg

 

(Visited 107 times, 1 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *