5G – cieszyć się czy płakać? I co musisz wiedzieć?

Na czym polega technologia 5G? Co na jej temat wiecie? Oprócz tego, że to piąta generacja, że wszystko ma śmigać, livy nie wieszać się, a dane ściągać się w ułamkach sekundy? Co wiecie?

Do tej pory cieszyliśmy się technologią 4G (większość z nas ma telefony opierające się o nią), która w moim odczuciu jest po prostu ok. Prędkość przesyłu danych wynosi 10 megabitów, działa na częstotliwości 2 gigaherców (GHZ) i jest wystarczająca do przekazywania nagrań video.

Potencjalne zagrożenia 5G

5G z kolei działa na częstotliwości rzędu 90 GHZ. Nowe telefony mają wbudowane urządzenia MIMO (Multiple In Multiple Out), które umożliwiają wiele przekazów (streamów) w tym samym czasie (z tego co rozumiem jest to m.in. po to, aby obsługiwać wiele urządzeń jednocześnie – wszystkie te smart gadżety, które mamy w domu chociażby oraz w założeniu będziemy mieć). 5G jest o wiele szybszy i zmniejsza czas między nadaniem, a odebraniem sygnału. Te wszystkie zalety są oczywiste i dla wielu brzmią fajnie. Jednak warto się także zastanowić nad potencjalnymi zagrożeniami wypływającymi z tej nowinki.

  • Większa ilość wież/anten – w przypadku 5G potrzebne jest dość gęste pokrycie terenu antenami. Lokalizowane są na latarniach, dachach i innych miejscach, w których gęstość zaludnienia jest duża. Mówi się o tym, że anteny muszą być instalowane nawet co 1,5 km.
  • Prywatność – każda antena, która obsługuje dość mały obszar, będzie miała dostęp do lokalizowania wszystkich podpiętych do niej urządzeń. Wyłączenie opcji lokalizacji w telefonie nie ma tu nic do rzeczy.
  • Zależność – ideą stojącą za 5G jest także to, że będziemy mogli podpiąć do prędkiego internetu wszystko – od wagi łazienkowej po samochód, i za pomocą aplikacji mieć wgląd na bieżąco do… wszystkiego. To rodzi wiele możliwości, ale sprawi też, że wszystkie nasze dane (w tym te bardzo wrażliwe) będą w czyichś bazach danych, a co za tym idzie chęć ich wykradzenia, sprzedawania ich i manipilowania nimi będzie duża. Nasza prywatność może być naruszona.
  • Zdrowie – główne zagrożenie związane z oddziaływaniem 5G na zdrowie to zwiększona ekspozycja na promieniowanie elektromagnetyczne.

Czym jest promieniowanie elektromagnetyczne?

Promieniowanie to przepływ energii – kiedy energia przemieszcza się jako cząsteczka lub fala. Każde promieniowanie można określić za pomocą widma spektroskopowego. A ujmując rzecz prościej takie widmo pokazuje nam ile promieniowania wydzielają różne urządzenia (co łatwo można znaleźć w sieci).

Promieniowanie elektromagnetyczne dzielimy na:

  • niejonizujące – jest niskoenergetyczne, stosunkowo bezpieczne, choć nieobojętne dla zdrowia. To promieniowanie z fal radiowych, telewizorów, telefonów. Generalnie każdy z nas ma minimum jedno urządzenie emitujące promienie niejonizujące.
  • jonizujące – jest wysokoenergetyczne, wiemy, że powoduje uszkodzenie DNA, nawet krótka ekspozycja na takie promieniowanie może trwale uszkodzić komórkę. Przykładem jonizującego promieniowania jest bomba atomowa, rentgen,

5G kontrowersje?

5G ma 45 razy większe promieniowanie niż 4G. Co to oznacza dla zdrowia? Niestety na dzień dzisiejszy nie wiemy. Bezpieczeństwo technologii bada się zazwyczaj dopiero po jej wdrożeniu w użytkowanie. A ostateczne konkluzje mogą paść nawet po 20 latach. Więc pewnie ktoś w końcu za badania się zabierze, ale zanim powie co tak naprawdę nam grozi, w naszym życiu będzie coraz więcej i więcej urządzeń zależnych od internetu 5G.

Do tej pory przebadano wpływ promieniowania niejonizującego na zdrowie ludzi. Badaniami oczywiście zajmowali się fachowcy z przemysłu elektronicznego oraz niezależni badacze (wiem, wiem, tej formułki można się czepiać, ale tym razem zaakceptujmy ją).

Oto konkluzje dotyczące długotrwałej ekspozycji na promieniowanie:

  • autyzm – wysunięto hipotezę, że ekspozycja na promieniowanie powoduje uszkodzenia oksydacyjne i komórkowe, co przyczynia się do zaburzeń neurologicznych. Ponadto stwierdzono, że symptomy ze spektrum autyzmu pogłębiają się w wyniku dużego natężenia promenowania elektromagnetycznego. Uwaga, narażone są zwłaszcza dzieci nienarodzone. Źródło tu, tu
  • rak – telefony, laptopy, tablety emitują promieniowanie o częstotliwości radiowej i ekstremalnie niskiej częstotliwości. Mogą być pochłaniane przez tkanki znajdujące się najbliżej emitującego urządzenia (telefony w kieszeniach, przy uszach, laptopy na udach…). Niektóre badania mówią o tym, że przez te bliskie kontakty urządzeń z tkankami rozwijają się komórki rakowe w mózgu, w piersiach, to może mieć także związek z białaczką. Źródło tu, tu, tu
  • niepłodność – czyli coś co jest dziś bardzo powszednie, niestety. Mamy badania, które stwierdziły, że długotrwałe korzystanie z komputera i telefonu może powodować poronienia. Płód jest najbardziej podatny na promieniowanie między 2 – 15 tygodniem od poczęcia. Badania przeprowadzone na szczurach wykazały, że promieniowanie w okresie prenatalnym wpłynęło na ograniczenie wzrostu po porodzie. Inne badania sugerują, że promieniowanie w okresie prenatalnym powoduje otyłość w dzieciństwie. Przy wysokim natężeniu promieniowania u kobiet w ciąży mogą wystąpić: samoistne poronienia, upośledzenie umysłowe, ograniczenie wzrostu, rak, otyłość. Źródło tu, tu
  • ponadto bezsenność, astma, problemy ze wzrokiem, uszkodzenie DNA, uszkodzenie wątroby, choroba popromienna mogą także mieć powiązania z ekspozycją na promieniowania.

Jak się chronić przed 5G?

Nie musisz mieć 5G

5G w mocy prawa Unii Europejskiej ma być do 2020 roku powszechnie dostępne. Będzie się to wiązało z tym, że urządzeń obsługujących 4G z czasem będzie coraz mniej, a wszystkie nowe gadżety będą obsługiwać 5G. Nie musimy ich kupować. Z tego co się orientuję nowe rutery i telefony będą mogły obsługiwać także 4G, a funkcje 5G będzie można po prostu wyłączyć.

Ogranicz ilość źródeł

Ile urządzeń w domu masz podpiętych do internetu? Jeśli to możliwe ogranicz ich ilość.

Ogranicz czas

Jeśli nie korzystasz z internetu wyłącz ruter i zawsze, ale to zawsze wyłącz go na noc. Jeśli możesz, ściągaj sobie artykuły, muzykę, filmy etc. online i czytaj/słucha/oglądaj je offline.

Zwiększ dystans między nadajnikiem

Nie trzymaj telefonu w kieszeni lub w staniku, używaj głośnika podczas rozmów telefonicznych, laptop ustaw na biurku – odsuń od siebie źródła emisji promieniowania. Jeśli posiadasz bezprzewodowe słuchawki, klawiaturę, mysz, weź pod uwagę powrót do wersji z kablem.

Nie musisz trzymać rutera w domu – jeśli pozwala na to sygnał, przenieś go do piwnicy lub do garażu. Jeśli nie masz takiej możliwości wynieś go przynajmniej z sypialni i pokoju dziecięcego.

Przełącz telefon na tryb samolotowy

Każdego wieczoru ustawiam w moim telefonie tryb samolotowy, to już moja rutynowa czynność. Telefony i tablety emitują fale elektromagnetyczne, a ponieważ używamy ich często i mamy z nimi bezpośrednią styczność, ekspozycja jest dość duża. Zadbaj, aby wszyscy mieszkańcy Twego lokum robili to każdego wieczoru.

Używaj kabla zamiast wi-fi

Idealnie byłoby podpiąć komputer do internetu przez kabel i zrezygnować z wi-fi. Jeśli masz taką możliwość, poważnie ją rozważ. Jeszcze kilka lat temu taki internet był na porządku dziennym.

Ogranicz czas online dzieciom

Jest mnóstwo powodów, aby ograniczyć dzieciom czas spędzany przed wszelkiego rodzaju ekranami, jednym z nich jest ekspozycja na fale elektromagnetyczne. Im dłużej jesteśmy wystawieni na ich działanie, tym bardziej niebezpieczne mogą być konsekwencje zdrowotne. Pamiętajmy, że organizmy dzieci, w tym tych jeszcze nienarodzonych, są o wiele bardziej wrażliwe.

Uziemianie

Codzienny bezpośredni kontakt z ziemią to właśnie uziemianie. Ta prosta i przyjemna czynność wyrównuje ładunek elektryczny organizmu, kontakt z ziemią sprawia, że jesteśmy… antenami i elektrony (choćby te z 5G) przechodzą przez nas do ziemi (woooow!). Nie wiemy czy w przypadku 5G uziemianie nas „rozładowuje”, ale zostało ono przebadane pod kątem wpływu na zdrowie (i wyszło, że daje nam dużo dobra), więc dlaczego by nie dołożyć takiej praktyki? 5-10 minut dziennie kontaktu z naturalnym podłożem jest w zasięgu większości z nas. O uziemianiu wyczerpująco mówi dr Jack Kruse (on w ogóle jest przekonany, że 5G przyczyni się do gigantycznego kryzysu zdrowotnego). A ja się uziemiam, jak najbardziej.

Dodatkowa ochrona

Jeśli chcesz iść krok dalej, zainwestuj w dedykowaną ochronę! Na rynku dostępne są maty uziemiające w postaci pościeli i koców, a także etui na różne sprzęty. Można także zakupić specjalne farby, które pochłaniają szkodliwe promieniowanie.

Konkluzja?

Nie ma żadnych badań potwierdzających (lub negujących) szkodliwy wpływ 5G na zdrowie. Wciąż nie mamy pełnego spektrum wpływu technologii 4G na zdrowie. Jednak istnieje sporo dowodów na to, że nasza ekspozycja na fale elektromagnetyczne jest coraz większa i że nie są one obojętne dla zdrowia.

Nie mamy nic do stracenia – jeśli za 20 lat okaże się, że 5G nie ma żadnych szkodliwych wpływów na człowieka, wszyscy będziemy się cieszyć – i entuzjaści, i sceptycy, Jednak jeśli zostanie dowiedzione, że 5G przyczynia się do rozwoju raka i innych chorób, będziemy spokojniejsi ponieważ od samego początku chroniliśmy siebie i swoich bliskich.

Czy chronisz się przed promieniowaniem? Czy będziesz korzystać z technologii 5G?

Jeśli popełniłam błędy z dziedziny fizyki, proszę daj mi znać 🙂

Co możesz zrobić dla innych? Niewielu ludzi jest świadomych niebezpieczeństwa kryjącego się za promieniowaniem elektromagnetycznym, które emitują nasze sprzęty. Proszę podziel się tymi informacjami z bliskimi Ci ludźmi. Jak widzisz w bardzo prosty sposób można zmniejszyć ekspozycje na te groźne fale.

Ps. Mam ogromną prośbę – polub mój blog na Facebooku, Twitterze, Bloglovin, LinkedIn lub Feedly. W każdym z nich wpisując Olcha Sosnowa znajdziesz mój kanał. Czy możesz to dla mnie zrobić? Bądźmy na bieżąco.

Źródła https://pl.wikipedia.org/wiki/Multiple_Input_Multiple_Output; https://pl.wikipedia.org/wiki/Wp%C5%82yw_promieniowania_telefon%C3%B3w_kom%C3%B3rkowych_na_zdrowie; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6025786/; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3897901/

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych

(Visited 52 times, 1 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.