co zamiast kremu do opalania

Co się wydarzy jeśli zjesz swój krem do opalania?

Nie będziemy dywagować o tym co się stanie po spożyciu pachnącego kremu jako majonezu lub masła. Wystarczy, że pisaliśmy o tym, co się może stać jeśli smarujesz skórę kremem z filtrem. A że wszyscy szalenie boją się słońca i raka skóry, zaopatrują się w preparaty wątpliwej jakości. Zatem czy nie lepiej i prościej krem przeciwsłoneczny zażywać doustnie bez żadnych skutków ubocznych? Continue Reading

Jak nie zachorować podczas lotu samolotem

Jak nie zachorować podczas lotu samolotem? I na urlopie w ogóle

A więc uciułałaś. Zakładam ten optymistyczny bezpożyczkowy wariant. Bilety oczywiście super tanio (przepłaca tylko lamusiarnia). Żadna tam Kreta czy Turcja (bo to destynacje lamusiarskie i emeryckie). Mazury są dobre na majówkę, ale nie na porządny urlop. Lecisz daleko z walizką LV, w dobrym tonie jest też zakurzony plecak z dziurą po gonitwie z bawołem w RPA. Klimacik. Już nawet nie Tajlandia. Teraz Kambodża, Wietnam, Dominikana, może Kuba. Oby daleko, oby z palmami, oby fotki na feja tudzież insta się zgadzały.

No dobrze, mamy za sobą słodko-gorzki wstęp. Continue Reading

zmniejszenie kontaktu z toksynami

Bajecznie proste sposoby na zmniejszenie kontaktu z toksynami

Drodzy Czytelnicy, wiecie, że kontakt z toksynami trzeba redukować. Nie trzeba rzucać pracy w mieście i wyjechać w Bieszczady lub na Podlasie. Codziennie można/trzeba* podejmować lepsze/najlepsze/coraz lepsze* decyzje w sprawie ograniczania kontaktu z toksynami. Niektóre sposoby są tak banalne, że w ogóle się o nich nie myśli (z lenistwa/znów musimy odkryć Amerykę*). Czy zmniejszenie kontaktu z toksynami jest dziś wyborem/obowiązkiem/głupim pomysłem*? Continue Reading

jak nie marnować jedzenia

Jak nie marnować jedzenia? Czyli o zalewaniu baku obierkami ziemniaków

Śmieci to temat rzeka, a wręcz ocean i to bardzo dosłownie. Jedzenie, które wywalamy jest tego sporą częścią. Bywa, że się mól zawlecze do kaszy i wtedy trzeba ją zutylizować. Ale te niedojedzone kromki chleba, zaschnięte ziemniaki, sery, szynki są zazwyczaj wynikiem naszego niedbalstwa. Marnowanie to nie tylko bez sensu wykorzystane zasoby wody i energii, dla mnie to po prostu grzech lenistwa, egoizmu i zaniedbania. Ale dziś nie ja jestem od pouczania. Dziś pouczą i mnie i Was 3 arcyciekawe osóbki. Continue Reading