holistyczny pediatra jak pokonać przeziębienie

Pediatra dr Elisa Song mówi jak pokonać przeziębienie u dziecka

Szkoła, jesień, zwolnienia – jakiś wspólny mianownik? Oczywiście, to sezonowe przeziębienia, znane także jako grypy. Rodzice nerwowo przeszukujący internet w celu znalezienia cudownych remediów dla swych maluchów – jesteście w dobrym miejscu! Dziś przedstawię wizję leczenia infekcji według dr Elisy Song, która na swoich małych pacjentach praktykuje medycynę holistyczną. Continue Reading

Naturalne sposoby na ząbkowanie

Naturalne sposoby na ząbkowanie, które działają!

Jeśli to czytasz, to prawdopodobnie nie masz czasu na wstępy, bo już wiesz, że to właśnie to – z ą b k o w a n i e. Nie syp głowy popiołem, tylko wypróbuj któryś (a najlepiej kilka) ze sposobów i patrz jak Twoje dziecko wraca na właściwy tor (lub przynajmniej jest mu trochę lżej!) dzięki naturalnym sposobom na ząbkowanie. Bo coś zadziała!

Naturalne sposoby na ząbkowanie, które działają!

Zimne warzywo

Póki synkowi nie wyszły zęby chłodny seler naciowy rządził. Nie ruszaliśmy się bez niego z domu. Kiedy wyrżnęły mu się pierwsze zęby potrafił już odgryzać kawałki warzywa i seler Continue Reading

Dlaczego dzieci potrzebują brudu

Dlaczego dzieci potrzebują brudu?

Wiecie, że ogrodnicy żyją dłużej? Chodzi prawdopodobnie (lub między innymi) o brud. O zdrowy brud, który znajduje się w glebie.

Dziś wszystko jest sterylne, antybakteryjne i zdezynfekowane. Do tego też dąży większość rodziców – aby ich dziecko w takiej czystej atmosferze mnożyło swe komórki (znaczy się rosło). Ale czy jesteśmy dzięki temu bardziej odporni, mniej chorowici? Continue Reading

Jak poprawić zdrowie dziecka

Jak poprawić zdrowie dziecka? 9 prostych i skutecznych kroków

Być może stwierdzisz, że nocna lampka lub sól w kąpieli dziecka nie mają rzeczywistego wpływu na zdrowie dzieci. Być może.

Być może Twój mąż parsknie śmiechem, gdy oznajmisz mu, że nie będziesz smarować dzieci kremem przeciwsłonecznym. Być może. Continue Reading

brud jest ważny dla dzieci

Zdrowy brud. Zdrowy dzieć

Jakiś czas temu na moim fanpejdżu Fb pochwaliłam się lekturą Zdrowego brudu M. Shetreat-Klein. Książkę przeczytałam w mgnieniu oka, czyli jak na moje możliwości, chęci, siły itp, baardzo szybko, bo w jakieś 2 tygodnie. Oto kolejna recenzja po chwaściarskiej Dzikiej Spiżarni.

O czym jest Zdrowy brud?

Choroby chroniczne wśród dzieci to plaga i pani Shetreat-Klein opierająca się na medycynie konwencjonalnej zderzyła się z murem.

To czego była nauczona nie działało.

Nie działało na jej własnym rocznym dziecku, chorym na astmę i cofającym się w rozwoju.

Osobista tragedia sprowokowała ją do poszukiwań naturalnych rozwiązań. Najważniejszym okazało się jedzenie. Wyhodowane samodzielnie.

Książka jest cudowna! Cudowna pod względem treści i napisana w bardzo przystępny sposób. Wiele miejsca autorka poświęciła na omówienie potencjalnych alergenów, poczynając od celebryty glutenu, przez jajka, nabiał i soję. W pracy Maya (jest neurologiem dziecięcym), zetknęła się z przeróżnymi schorzeniami, których przyczyną były alergie i nietolerancje pokarmowe.

Większość lekarzy nie widzi związku między egzemą, cukrzycą i depresją a alergią pokarmową. A szkoda! Maya opisuje przypadki, którymi zajmowała się, opisując jak tuszowano symptomy choroby syntetycznymi lekami i pogarszając ogólny stan zdrawia dziecka, tak w ramach skutków ubocznych.

Jest też rzecz o epigenetyce, czyli o tym w jak fantastyczny sposób działa ciało, a dokładniej DNA, które pod wpływem podejmowania przez nas dobrych decyzji żywieniowych zmienia się na lepsze. Tak, DNA zmienia się na bieżąco, co zostało udowodnione, i dzięki temu wymówki w stylu „słabe geny”, „ja tak już mam i nic nie mogę z tym zrobić”, kończą swoją rację bytu.

Autorka wyjaśnia dlaczego pszenica lub mleko, które towarzyszą nam od tysięcy lat, dziś są przyczyną ruiny zdrowia milionów ludzi na świecie. Jak można łatwo się domyślić problem tkwi w przemysłowym rolnictwie, GMO, słabej jakości ziemi, nieużyźnianej w naturalny sposób, okraszanej herbicydami, fungicydami i pestycydami.

Na poparcie jej słów przytoczonych jest wiele ciekawych badań, z których niestety większość lekarzy nie korzysta i nie analizuje pod względem własnej praktyki lekarskiej.

Jej plan zaczyna się od ziemi, jej tradycyjnego nawożenia, zakładania ogrodu na własne potrzeby. Taplania się ku uciesze (i zdrowiu!) w błocie, grządkach i zielskach. Zawiera też proste przepisy, podsuwa pomysły jak zaplanować przygotowywanie posiłków, jak zachęcić dzieci do wspólnego spędzania czasu przy stole. I co bardzo ważne podaje potencjalne symptomy alergii i nietolerancji pokarmowych.

Poruszane tematy to między innymi…

W książce analizowany jest problem wody i jej czystości. Spora część rozdziału poświęcona jest wodzie w butelkach, które często są groszej jakości niż kranówka.

Dlaczego lubimy gorzki smak? I dlaczego go potrzebujemy? I dlaczego nie w postaci piwa i kawy, które kocha wielu z nas? Gorzkie smaki, chociażby w postaci przypraw i ziół, potrzebne są także dzieciom.

Pojawia się też wątek konserwantów i barwników w jedzeniu oraz wpływu tych substancji na zdrowie dzieci. Temat zakręca też wokół FDA i ich rynkowych kalkulacji.

Czy można coś książce zarzucić?

Jest nastawiona na amerykańskiego odbiorcę, więc opisuje typowo amerykańskie produkty (np. płatki śniadaniowe) i warunki bytowe (kwestie żywienia w szkołach). Ciężko jej zarzucać brak spojrzenia na nasze polskie podwórko, ale brak odniesienia do przestrzeni nam najbliższej trochę przeszkadza.

Dla kogo jest Zdrowy brud?

Dla wszystkich! Dedykowana jest rodzicom, ale każdy kto podejrzewa, że jego problemy fizyczne mogą mieć źródlo środowiskowe, skorzysta z lektury.

Maya wierzy, że organizmy dzieci są zaprogramowane do bycia zdrowymi, a choroby są wynikiem otrzymywania toksycznych substancji w postaci jedzenia, zanieczyszczeń środowiskowych, leków, wody. Jej przekonanie nie jest niczym nie zwykłym i odosobnionym. Każdy lekarz skupiający się na traktowaniu pacjenta holistycznie pewnie przybiłby jej piątkę.

No właśnie, lekarze. Pediatrzy czytajcie to! Dajcie się zaskoczyć i przekonać, że ibuprofen, fluor i żele antybakteryjne nie są bezpieczne i nie sprawią, że dzieci będą zdrowsze. Książka nie ma nic związanego z szarlatanerią.

Czytacie książki, blogi, czasopisma promujące zdrowie dzieci? Jeśli tak podzielcie się swoimi ulubieńcami. Zdrowy brud wskakuje na półkę moich ulubieńców.

Zdjęcie pochodzi z http://www.illuminatio.pl/ksiazki/zdrowy-brud/

Uwaga…

Jeśli chcecie być na bieżąco informowani o nowych wpisach, podglądać moje fascynacje i korzystać z prozdrowotnych polecajek wygrzebanych ze znachorskich czeluści internetów, zachęcam Was do polubienia mojej strony na Facebooku

Możecie też czytać mojego bloga w serwisie Bloglovin’ i w aplikacji Feedly, z których sama chętnie korzystam, bo wszystkie ulubione blogi mam za jednym kliknięciem.

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych ksiąg.