Bajecznie proste sposoby na zmniejszenie kontaktu z toksynami

Drodzy Czytelnicy, wiecie, że kontakt z toksynami trzeba redukować. Nie trzeba rzucać pracy w mieście i wyjechać w Bieszczady lub na Podlasie. Codziennie można/trzeba* podejmować lepsze/najlepsze/coraz lepsze* decyzje w sprawie ograniczania kontaktu z toksynami. Niektóre sposoby są tak banalne, że w ogóle się o nich nie myśli (z lenistwa/znów musimy odkryć Amerykę*). Czy zmniejszenie kontaktu z toksynami jest dziś wyborem/obowiązkiem/głupim pomysłem*?

*podkreśl odpowiednie

Dlaczego trzeba zdejmować buty przed wejściem do domu?

Czy zdarza Ci się spacerować po domu w butach? Czy masz dzieci, które sporo czasu spędzają na podłodze? Wiem, że czujesz związek między tymi pytaniami. Pewnie chodzi o te wdeptane psie kupy i te zarazki, które potem roznoszę po domu? Tak to też.

Ale niestety jest coś jeszcze.

Twój sąsiad chcąc pozbyć się pokrzywy i mniszka ze swego obejścia, bo żonie zasłaniają róże, spryskał swój trawniczek tu i tam roundupem. Powiał wiatr i to badziewie osadziło się i na Twoim trawniku. Podlewałeś ogórki, Twoje buty orosił roundup, a że zaschło Ci w gardle, wgramoliłeś się w czobotkach do kuchni. Twój pełzający berbeć, niczego nieświadomy, jak zawsze tarzał swoje grzechotki na podłodze, obtaczał je w roundupie i a jakże, wpakował sobie do buzi.

Niestety nie tylko sąsiedzi chcą mieć piękny trawnik. Gminy, miasta i inne instytucje też się w niego zaopatrują. Spryskują nim cmentarze i inne niepozorne skrawki ziemi (strzeżcie się przesadnie ładnych trawników, np. pól golfowych!).

Mam nadzieję, że Ty tego nie robisz.

roundupowy trawnik
Roundupowy trawnik. Nie chcesz mieć z nim nic do czynienia

Roundupem pryska się rośliny GMO. Ten herbicyd czyni okrutne spustoszenie w naszych brzuchach. Zawiera on glifosat, który jest kancerogenem. Kontakt z nim kończy się tragicznie dla farmerów, którzy mają z nim nieustanną styczność (w skrócie umierają po ciężkich chorobach).

Glifosat zabija korzystne bakterie w naszym jelicie. Skutkiem tego jest zmniejszenie odporności lub zaburzenia snu (hormony odpowiedzialne za sen powstają w jelicie!). W dalszej perspektywie ściany jelita, zaczynają przepuszczać do krwiobiegu toksyny,  co może przyczynić się do powstania choroby autoimmunologiczne.

Wiele osób uważa, że wyklęty dziś gluten sam w sobie nie jest winny chorobom, ale glifosat, którym zboża są spryskiwane.

W czym nosisz obiad do pracy?

Ja w słoiku. Mam śliczny termosik, zawsze robi furorę. Ale przestałam go używać, bo plastik przecieka. Nie chodzi o mokre plamy w torebce. Chodzi o te mini mini cząsteczki, które przedostają się do jedzenia z plastiku. Pewnie słyszeliście o BPA. O nim rzecz. I nie tylko. Plastikom, które szczycą się naklejkami „Nie zawiera BPA” też nie ufaj. Zawierają inne rzeczy, których nie chcesz.

Przechowuj jedzenie w szklanych słoikach. To tanie, proste i bezpieczne.

zmniejszenie kontaktu z toksynami
5 zł za arbuza. Obowiązkowy zakup zawiera jednorazowe opakowanie & widelczyk

O co chodzi z tym plastikiem? BPA, BPF, BPS i ftalany (oficjalnie w UE zakazane) to substancje, które wykorzystywane są do produkcji plastiku. Mają one udokumentowany negatywny wpływ na hormony. Zaburzają ich produkcję, wpływają na tycie, problemy z zajściem w ciążę. Niestety BPA w organizmie naśladuje estrogen (taki sztuczny estrogen nazywa się ksenoestrogenem) i krzywdzi nie tylko kobiety, także dzieci (w tym te w łonie matki) i mężczyzn (niestety stężenie estrogenu u mężczyzn także jest coraz wyższe). Krótki przewodnik po tym sprawdzić czy Twoje hormony odpowiadające za płodność są w normie znajdziesz tutaj.

BPA ma niechlubną zdolność deformowania damskich i męskich genitaliów, przyspiesza okres dojrzewania dziewczynek, obniża jakość nasienia, przyczynia się do powstawania raka prostaty i raka piersi, niepłodności, otyłości, cukrzycy typu 2, alergii.

I błagam, nigdy nie podgrzewaj jedzenia w plastiku. Nawet jeśli Ci powiedzą, że to naczynko można włożyć do mikrofalówki, nie ufaj. Plastik przecieka nawet na zimno, a podgrzany po prostu płynie (choć tego nie widzimy).

Kawę na drogę lej do stalowych kubków termicznych. Te papierowe kubki jeszcze ujdą (choć tak naprawdę to nie, bo zaśmiecają morza i oceany), ale plastikowe pokrywki już nie. Pod wpływem ciepła napoju plastik przecieka do Twojej kawuni za 15 zł!

Jeśli masz zwyczaj picia kawy tylko na wynos, kup kilka stalowych termicznych kubków, trzymaj je w aucie, w torebce, plecaku. Miej zawsze pod ręką. Jeśli chodzi o logo na tej Twojej kawie, kup taki kubek, że wszystkim wyjdą oczy albo jakiś pokrowiec silikonowy i rządź w biurze. Albo jakiś inny wielorazowy gadżet.

Jeśli jesteś fit i nie wychodzisz bez butelki wody z domu, zaopatrz się w stalowy bidon i filtr na kranówkę (możesz się zainspirować moją historią ;))

Czy potrzebujesz 20 różnych butelek do sprzątania lokum?

Płyn do mycia okien, do mycia podłóg (kilka jeśli masz w chacie różne nawierzchnie), mleczko do zlewu, odplamiacz, odtłuszczacz plus cała plejada butelek do zmywarki i mycia naczyń i kibelka. O odświeżaczu zapachowym nie wspominam!

zmniejszenie kontaktu z toksynami

Nasze chaty, owszem wyglądają na czyste. Ale czy płyny i mazie, którym powierzamy te ważne zadania naprawdę wywiązują się z tego?

Chemia zostaje na każdym przedmiocie, z  którym ma styczność, unosi się w powietrzu i osadza na ubraniach, pościeli, zabawkach i jedzeniu. Nie jestem chemiczną abstynentką, o czym pisałam. Jednak z większości gotowych produktów udało mi się zrezygnować.

Czym zastąpić klasyczne środki czystości? Sodą oczyszczoną, olejkami eterycznymi, zwykłym szarym mydłem, octem (ostatnio dowiedziałam się, że nie powinno się myć drewnianej podłogi wodą z octem, auć, to o mnie!). Tworzenie własnych środków czystości może stać się pasją i wspaniałym spędzaniem czasu! Jest dziś duże dobrodziejstwo przepisów i online i w książkach. To jest zdecydowanie kurs, który chcę obrać.

Hej! Mam pytanie do Ciebie. Co robisz, żeby w życiu Twoim i Twoich najbliższych było mniej chemii? Podziel się swoim doświadczeniem i wesprzyj mnie swoją postawą. Czasami też mam zjazd motywacji i potrzebuję kopa od Ciebie! 🙂

Źródła

https://www.npr.org/2011/03/02/134196209/study-most-plastics-leach-hormone-like-chemicals;

https://www.thehealthyhomeeconomist.com/roundup-quick-death-for-weeds-slow-and-painful-death-for-you/; https://www.thehealthyhomeeconomist.com/roundup-quick-death-for-weeds-slow-and-painful-death-for-you/; https://www.cdc.gov/exposurereport/

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy – odpowiedzialne). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych ksiąg.

(Visited 162 times, 1 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

2 Replies to “Bajecznie proste sposoby na zmniejszenie kontaktu z toksynami”

  1. Właśnie ostatnio myślałam o tym, że wszyscy krzyczą o smogu. Ale nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, że nawet jak smogu nie ma, to fundujemy sobie mnóstwo szkodliwych substancji każdego dnia w kosmetykach, środkach czystości, opakowaniach plastikowych, czy przez zanieczyszczoną żywność…

    1. Słuszna uwaga. Na wiele rzeczy wpływu nie mamy, ale wiele wyborów leży po naszej stronie. Warto mieć oczy i uszy szeroko otwarte i uświadamiac się 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *