Fleksitarianizm – wegetarianin na wakacjach. 4 korzyści, w tym spadek wagi

Czy ktoś chciał się poczuć lepiej i pomimo tego, iż je mięso i ryby, wymyślił sobie nazwę nowej diety, żeby było hipstersko i każdy prosił o powtórzenie: kim jesteś, kim? Jestem fleksitarianem. Czyli wegetarianinem, który oszukuje? Nie, posłuchaj mojej nawijki o korzyściach stosowania takiej diety. Bo owemu stylowi żywienia przyświecają pewne wytyczne.

Fleksitarianizm, od flexible czyli elastycznie, polega na spożywaniu głównie roślinnego jedzenia – warzyw, owoców, zbóż i nabiału. Mięso pojawić się może raz w tygodniu, np. na niedzielnym obiedzie, lub kilka razy w tygodniu, to już zależy od indywidualnych ustaleń. Ale ma być go zdecydowanie mniej w życiu! Wspomnę o rezygnacji z przetworzonej żywności, szyneczek, pasztecików i słodkich jogurcików.

4 korzyści płynące z diety fleksitariańskiej

  1. Szczęście rodziny (lub osób, które w domu przygotowują posiłki)

W czasach równouprawnienia, ale nie wyzysku dzieci, ojciec i matka przygotowują posiłki i fleksitarianizm usprawnia tę czynność dzięki wyeliminowaniu trudnych reguł. Skupia się ona nie na myśleniu o nie jedzeniu mięsa, a na wplataniu więcej warzyw i owoców.

Mniej mięsa i mniej ryb oznacza też tańsze zakupy. Poza tym uszczęśliwimy organizmy własne oraz dziecięce unikając niebezpiecznych, tanich, fabrycznie hodowanych mięs, karmionych antybiotykami i GMO & zawierające oporne szczepy wirusów i bakterii. Ryby hodowlane trzymają podobny poziom w swej jakości. Raz w tygodniu można się zatem pokusić o dzikiego łososia lub baraninę, która wypasała się na hali. Raz w tygodniu na jakościowe mięso.

  1. Czerpiemy korzyści z produktów zwierzęcych

Białko zawarte w produktach zwierzęcych na pewno potrzebne jest dzieciom, ale ojcom i matkom też, a i owszem. Jajka z wolnego wybiegu, przetwory mleczne od prawdziwych wiejskich krów czy taki kogucik, to jest to co powinno witać fleksitarianina w jego lodówce.

  1. Poprawiamy zdrowie

Dieta opierająca się w większości na warzywach, unikanie produktów przetworzonych to tania i efektywna droga do zmniejszenia masy ciała, ciśnienia krwi i poziomu cukru. To z kolei może się przyczynić do redukcji ilości zażywanych leków, zwłaszcza tych związanych z ciśnieniem krwi czy cukrzycą. No i tniemy kilogramy.

  1. Dbamy o środowisko

To jest coś. Jedząc mniej mięsa naprawdę dbamy o środowisko, bo hodowla przemysłowa zwierząt jest strasznie obciążająca dla środowiska (od oprysków, przez wodę, prąd, aż po amoniak z obór i gazy z tira). Badanie i wyliczenie przeprowadzone przez naukowców z Oxford Martin School, dowiodło, że gdyby ludzkość spożywała 5 posiłków dziennie składających się z warzyw i owoców i pół porcji czerwonego mięsa, emisja zanieczyszczenia związanego z produkcją żywności zmniejszyłaby się o 29%.

Fleksitarianizm dla początkujących

Były 4 korzyści, a teraz 4 zasady diety. Proste, banalne. Może już jesteś fleksi i o tym nie wiesz?

  1. Jemy więcej roślin

Weź idź z takimi banałami. Ale biorąc pod uwagę to, że w Polsce tylko kilka procent ludzi je wystarczającą ilość warzyw i owoców dziennie, ten slogan przestaje być tak banalny. Więc tak tylko przypominam.

  1. Jemy mniej mięsa

Czy ten wpis ma sens skoro takie rzeczy tu piszę? Tak tylko powtarzam, żebyście przed końcem czytania nie zapomnieli o tym aspekcie. Raz w tygodniu, tak jest najlepiej.

  1. Jakość

Jeśli mięso to zainwestujmy w coś, co radośnie skubało trawę, miało zdrowe stawy i umiało chodzić. Organizm naprawdę doceni mniejszą ilość spożywanego mięsa.

  1. Składniki odżywcze, o które trzeba zadbać

Duże ograniczenie mięsa w diecie to także spore ograniczenie witaminy B12, której mięso jest najlepszym źródłem. Odpowiada ona m.in. za prawidłową pracę serca i poziom energii. Można wprowadzić dobrej jakości suplement z witaminami B. Żelazo to kolejny składnik, którego może być na Twoim talerzu mniej. Jeśli sięgamy po np. szpinak, niech będzie konsumowany w towarzystwie witaminy C, dla lepszego wchłaniania (zielony szejk z owocami na śniadanie mmm… W ramach inspiracji zajrzyj pod zielone szejki).

 

Źródła 1, 2

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych ksiąg.

(Visited 99 times, 1 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

2 Replies to “Fleksitarianizm – wegetarianin na wakacjach. 4 korzyści, w tym spadek wagi”

  1. Dziękuję Ci za ten artykuł! Teraz wiem kim jestem 🙂 Ponad rok temu, zainspirowana przepisami od przyjaciół-wegetarian zmieniłam sposób odżywiania się jaki wyniosłam z domu (czyli obiad bez mięsa to nie obiad) i zaczęłam wprowadzać znacznie więcej warzyw. Potem doszedł jeszcze chłopak wege i gotowanie od razu dla dwojga bez mięsa było po prostu łatwiejsze… i nawyk mi został. Teraz ograniczam mięso głównie ze względu na środowisko. Wiem, że do wege mi daleko, bo zjeść rybę albo karkówkę z grilla od czasu do czasu po prostu lubię, ale cieszę się że jest na to nazwa i że są też podobnie myślący ludzie. Potrzeba przynależności – zaspokojona! 😀

    1. Cieszę się Win, że tu trafiłaś 🙂 Pisząc to wiedziałam, że są właśnie tacy ludzie jak Ty 😉 Fleksitarianizm jest dietą zdroworozsądkową, odżywiając się w ten sposób raczej nie dochodzi do dużych niedoborów, co często dzieje się na diecie wegetariańskiej (w pewnym momencie zaniedbałam ten temat i wyszło mi trochę niedoborów, klasycznych dla wegetarian czyli B12 i inne z grupy B, cynk). Nie każdy dobrze się czuje na pełnej diecie wege. Czuj się pełnoprawną fleksitarianką 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *