8 czerwca 2017 Olcha Sosnowa 0Comment

Być może stwierdzisz, że nocna lampka lub sól w kąpieli dziecka nie mają rzeczywistego wpływu na zdrowie dzieci. Być może.

Być może Twój mąż parsknie śmiechem, gdy oznajmisz mu, że nie będziesz smarować dzieci kremem przeciwsłonecznym. Być może.

Być może Twoja mama (lub teściowa hihihi) zbeszta Cię za to, że maluchy taplają się w błocie i niszczą ubrania. Być może.

Ale może żadna z powyższych sytuacji nie powstrzyma Cię przed wprowadzeniem w życie tych 9 prostych kroków do zdrowia Twoich dzieci. Zatem jak poprawić zdrowie dziecka?

1.Wrzuć do wanny trochę soli

flora bakteryjna u noworodka

W związku z tym, że ziemia uprawna jest wyjałowiona, produkty, które spożywamy mogą nie zawierać wystarczającej ilości magnezu. Niedobory mogą dotyczyć nie tylko dorosłych, ale także dzieci! Prostym rozwiązaniem są kąpiele z dodatkiem soli Epsom, soli himalajskiej lub soli z Morza Martwego (ponoć nasza kłodawska też daje radę). Do wanny wrzuć garść soli Epsom i 1-2 łyżki jednej z wymienionych soli.

Choć to mały i prosty krok dzięki niemu poczują ulgę zwłaszcza alergicy, dzieci z egzemą i astmą.

Po więcej przepisów na magnezowe kąpiele zapraszam tutaj.

2. Zgaś nocną lampkę

Ekspozycja na sztuczne światło jest przyczyną szeregu problemów zdrowotnych. Blokuje ono naturalne wydzielanie się hormonu snu, melatoniny, i zakłóca jego cykl. A sen to regeneracja komórek, to proces wzrostu. Nasz maluch nie ma problemów ze snem, ale w jego pokoju nie ma w nocy żadnego sztucznego światła, poza tym zaciągamy zasłony. Warto wygasić tv i komputery przynajmniej na godzinę przed snem. Więcej wskazówek dla zdrowego snu tutaj.

3. Pozwól na zabawę bez butów…w błocie

błoto jest dobre dla dzieci

W błocie znajdują się mikroorganizmy, które zwiększają poziom serotoniny, co przekłada się na lepszy sen. Kontakt z błotem, a dokładniej z bakteriami i patogenami znajdującymi się w nim, naturalnie wzmacnia układ odpornościowy. Są nawet przesłanki wskazujące na to, że regularne zabawy w brudnym środowisku chronią przed rozwojem alergii i astmy.

4. Zaprzyjaźnij się ze słońcem

Już noworodkom suplementujemy witaminę D ponieważ jest tak kluczowa do ich prawidłowego rozwoju. Kremy przeciwsłoneczne dzieciom bardziej szkodzą niż pomagają i hamują produkcję słonecznej witaminy, odpowiedzialnej chociażby za budowę kości i mięśni. Zdrowa ekspozycja słoneczna jest maluchom potrzebna!

5. Daj im coś tłustego…do jedzenia

Unikamy sztucznych, chemicznych tłuszczy typu margaryna. Zamiast tego inwestuję w tłuszcze nasycone – olej kokosowy, oliwę z oliwek, masło z mleka od wypasanych krów. Dobre tłuszcze są niezbędne, chociażby dla mózgu i prawidłowej pracy hormonów.

6. Ugotuj prawdziwą zupę

Rosół, prawdziwy na kościach to dziś rarytas. Organiczne mięso i kości zastąpiły kostki rosołowe. Natomiast pełny kolagenu bulion odżywia kości, mięśnie, skórę. My co prawda nie jemy mięsa, ale wszystkim mięsożercom i fleksitarianom polecam gotowanie tradycyjnego bulionu.

7. Zadbaj o florę bakteryjną jelit

Zróżnicowana flora bakteryjna to większa odporność, lepsze trawienie, ochrona przed alergiami i innymi nieprzyjemnymi schorzeniami. Od wczesnych miesięcy życia przyzwyczajaj dziecko do smaku domowych kiszonek, jogurtów naturalnych, kombuchy i rozważ wprowadzenie dobrego supla probiotycznego.

8. Nie wylewaj na dziecko chemikaliów

Szampony, balsamy, pasty do zębów, kremy przeciwsłoneczne zawierają (ok, nie wszystkie, ale większość) sporo szkodliwych i całkowicie zbędnych dla dziecka substancji. Można ich łatwo uniknąć stosując naturalne sposoby czystości i ochrony.

9. Rusz się!

Wszystkie punkty powinny być adresowane do obojga rodziców. Nie tylko do mam.

Tatusiowe. Bez Waszego wsparcia nie da się ogarnąć tych wszystkich punktów. Pomagajcie swoim dzieciom, żonom i sobie w osiąganiu zdrowia. Ruszajcie się! Dzieciaki nie potrzebują regularnych zajęć sportowych pod okiem trenera. Wystarczy, że dacie im szansę wyszaleć się na podwórku, w lesie itp. Ich mięśnie tego właśnie potrzebują – biegu, rozciągania, wspinania się.

Uwaga…

Jeśli chcecie być na bieżąco informowani o nowych wpisach, podglądać moje fascynacje i korzystać z prozdrowotnych polecajek wygrzebanych ze znachorskich czeluści internetów, zachęcam Was do polubienia mojej strony na Facebooku

Możecie też czytać mojego bloga w serwisie Bloglovin’ i w aplikacji Feedly, z których sama chętnie korzystam, bo wszystkie ulubione blogi mam za jednym kliknięciem.

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych ksiąg.

(Visited 81 times, 1 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *