Kryzys, pieniądze i jak myśleć mniej? Czyli co się działo w lato

Między 5 lipca 2019 a 20 sierpnia 2019 roku nie ukazał się tu żaden wpis. Owszem lato, owszem słońce, owszem 3-dniowy wyjazd do Lwowa. Ale też praca, choć już nie na pełny etat i z domu, to zajmująca większość wolnego czasu. No i chyba przede wszystkim straciłam werwę (nie żeby po raz pierwszy) – ten dziennik wydał mi się zbędny. W głowie ułożyłam nawet pożegnalną notatkę do stałych czytelników – chciałam zamknąć cały ten przybytek, cały ten mój dziennik z zainteresowań. Nie myśleć o tematach, zdjęciach, linkach, mediach społecznościowych, o aktualizowaniu wtyczek. Nie myśleć o następnej fakturze za serwer i hosting, nie szukać środków na ich pokrycie w świecie online. Bo takie poszukiwania zżerają dużo czasu. Bo w sumie to wszystko zżera czas, a ja przestałam widzieć w tym sens. Narzekanko…

Przede wszystkim prowadzę to dla siebie, jako właśnie dziennik z zainteresowań. A zainteresowania często zostają, ale przybierają inną formę, np. z czynnej gry w piłkę, do kibicowania podczas meczów. Może kiedyś przejdę do „kibicowania”, ale póki co… zostaję.

Ale żeby się wyrwać z impasu i niemocy…. dodaję tu nowe opcje.

Przybij mi piątkę

Otworzyłam konto PayPal – wszystkie dobrowolne wpłaty będą szły na utrzymanie dziennika z zainteresowań (bloga). Może poczujecie się urażeni (bo przecież to co jest w internecie ma być za DARMO), że jak to śmiem śmieć zbierać darowizny na poczet bloga. No śmiem, bo wolę takie dobrowolne wpłaty, niż zapożyczanie się markom i byciem na czyichś usługach, wystarczy, że mam umowę o dzieło z pracodawcą ;). Chcecie – wspieracie. Z góry dziękuję!

Korzystam też z afiliacji, ale póki nie mam publiki Michała Szafrańskiego, to nie wydoję, mówiąc brzydko, wiele. To są grosze.

I jest Refunder. Z tego linka na pierwsze zakupy dostajecie 10 zł do przelania na osobiste konto (nie na kolejne zakupy). Czyli z podanego linka zarejestrujecie się w Refunder i jeśli w ciągu 45 dni zrobicie zakupy za co najmniej 50 zł, oboje otrzymamy 10 zł bonusu. Kiedyś było 25 zł (na co się załapałam), więc warto wykorzystać i dychę, zanim bonus zostanie zmniejszony lub w ogóle zlikwidowany.

Korzystam z Refundera już kilka lat. Jak widzicie, „zarobiłam” ponad 80 zł, tylko robiąc zakupy i dzieląc się linkiem do Refundera. Wypłaty, na dzień dzisiejszy, można dokonać po „zarobieniu” 45 zł:

refunder
Tyle zarobiłam od 2017, przy czym w 2018 roku w ogóle nie korzystałam z Refundera, bo… zapomniałam o nim! Fujara!

Jak to działa? To strona typu cashback, która za robienie zakupów przez Refundera, oddaje nawet 5% kwoty zakupu. Strona jest bardzo prosta w obsłudze i zawiera linki do mnóstwa sklepów, w tym do Allegro, AliExpress, Booking, Zalando, Frisco czy Smyk.
Kiedy robię zakupy wchodzę na Refundera, loguję się, wyszukuję sklep, w którym chcę zrobić zakupy i Refunder transferuje mnie do sklepu i co najlepsze zapamiętuje moje zakupy automatycznie. Nie muszę potem pokazywać paragonów, zwrot „dzieje się sam” i kiedy jest zaakceptowany, otrzymuję powiadomienie na maila.

refunder olcha sosnowa
Moje ostatnie zwroty. Jak widać, grosz do grosza…

Jak myśleć mniej?

Ostatnio uświadomiłam sobie, że jako społeczeństwo mamy bardzo mało czasu na myślenie (wiem, odkrywcze), ponieważ ciągle bombardujemy się informacjami z telefonu (przede wszystkim). W pracy, wiadomo, siedzimy czy stoimy, klepiemy, nie ma za dużo czasu na rozmyślania i analizy. Z pracy wychodzimy dzierżąc telefon w ręce i odkładamy go wchodząc do domu. Ja też tak robiłam. I byłam taka szczęśliwa, że cały czas coś czytam, czegoś nowego się dowiaduje. I myślałam sobie, że ludzie, którzy w podróży nic nie robią tracą czas, tacy bezproduktywni… Ale byłam w błędzie. Bo kiedy nie mamy przed nosem telefonu, a nawet książki, to zaczynamy myśleć, analizować. Podejmować decyzje, układać myśli. A to takie ważne!
Ten akapit, dość banalny w treści, jest istotny ponieważ będąc ostatnio w księgarni, zerknęłam na Top 10 najlepiej sprzedających się książek. I na pierwszym miejscu jest książka o tym jak rzekomo myśleć mniej! A raczej myśleć jeszcze mniej. Jednak po przejrzeniu książki, stwierdzam, że jej lektura nie przyniesie wymiernych skutków dla naszego społeczeństwa. To poradnik raczej z zapisem ciekawostek, przytaczaniem ciekawych badań (takich w stylu, a wiecie, że ludzie, którzy wstają lewą nogą są bardziej energiczni, a ci wstający prawą są szczęśliwsi), takich wiecie hehehe fajne, fajne, ale to nie wpłynie na moje życie. Żeby poradnik był pożyteczny, autor poza przytoczeniem badań, musi przygotować czytelnikom ćwiczenia, tabelki, żeby coś tam zrobili, coś postanowili, coś kontrolowali. Ale może w przypadku „myślenia mniej”, żadne ćwiczenia nie są potrzebne?

Jeśli podoba Ci się to co robię, możesz przybić mi piątkę.

Możesz też skomentować. Ten albo inny felietonik.

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych ksiąg.

 

(Visited 102 times, 1 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

2 Replies to “Kryzys, pieniądze i jak myśleć mniej? Czyli co się działo w lato”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.