Sezon arbuzowy. Pestki arbuza i nie tylko. To Cię zdziwi

Izraelczycy wyhodowali arbuza bez pestek. Konsumpcja takiego owocu w sezonie może urosnąć do rangi marzenia. Nie ma plucia, wysysania zbędnych elementów, czyli pestek. Pozostaje sam smak. Zdaje się, że hodowcom przyświecała serdeczność, chęć ułatwienia życia. Można się jednak pokusić o hipotezę teorii spiskowej. Pestki arbuza to samo dobro, ba bogactwo. A ktoś chciał ludzkość pozbawić tego, hę?

Schłodzony arbuz w upalny dzień to prawdziwa rozkosz. Jeść go trzeba, bo zawiera on więcej likopenu niż pomidor. Ów silny karotenoidowy przeciwutleniacz jest sprawcą barwienia owoców i warzyw na kolor czerwony i różowy. O tym dlaczego likopen jest tak świetny poniżej. Ponadto zawiera przyzwoite dawki witaminy C, B6, A, potasu i magnezu.

Wyciśnięty sok z 1/3 świeżego arbuza, zawiera nieco ponad gram L-cytruliny, amonikwasu, który ochroni mięśnie przed bólem w czasie treningu. Zatem arbuzowy soczek pijemy przed treningiem. Przeprowadzono nawet badania, które potwierdziły jego skuteczność. Z tym, że trzeba na niego uważać, bo zawiera sporo fruktozy.

Jeśli do tej pory pluliście pestkami, po tym wpisie już tego czynić nie będziecie. A co robicie za skórką? Wrzucacie do kompostownika? Skórka zawiera więcej cytruliny (która w nerkach jest przekształcana na argininę, chroniącą zdrowie serca i biorącą udział w innych prozdrowotnych processach też) niż miąższ oraz mnóstwo chlorofilu. Skórkę można zblendować (oczywiście po upewnieniu się, że owoco warzywo pochodzi z bio uprawy) z cytryną, miąższem i innymi owocami/warzywami i mamy świetnego szejka.

Arginina pomaga w obniżaniu wysokiego ciśnienia krwi, działa kojąco. Sprzyja także w kłopotach z erekcją przez wspomaganie rozkurczu naczyń krwionośnych i dostarczaniu krwi do penisa. Stąd, gdzieś tam w świecie arbuz ma ksywkę „naturalnej viagry”.

Likopen

To teraz o likopenie słów kilka. Swego czasu świat oszalał na wieść o tym, że keczup zawiera więcej likopenu od świeżych pomidorów i już zaczęły wychodzić kremy i żele na bazie keczupu, a tymczasem królem likopenu jest arbuz. Pół kubka arbuza zawiera 6,5 mg tego antyoksydantu. To dużo. Likopen w arbuzie zachowuje się dość stabilnie – krojenie, przechowywanie w lodówce, nie sprawia, że się nadmiernie ulotni. To kolejna świetna wiadomość. Wysokie stężenie likopenu chroni przed zawałami, wykazuje też działanie antyrakowe, jak to antyoksydant. A więc git.

10 powodów dla, których zaczniesz z przyjemnością jeść pestki arbuza

A co z pestkami? Pestki arbuza powinny być pogryzione przed połknięciem, tak aby układ trawienny mógł wyciągnąć z niego to co się da. Połykając pestki w całości, przepłyną przez nas nienaruszone i nie skorzystamy z ich dobroczynnych właściwości. Gryziemy więc! Lub zaopatrujemy się w obrane pestki na rynku.

  1. Zdrowe serce

Pestki są bogatym źródłem magnezu, który między innymi, usprawnia pracę naszej pompy. W 4 gramach znajdziemy 21 mg magnezu (więcej o magnezie tutaj). Pestki sprzyjają utrzymywaniu ciśnienia krwi na odpowiednim poziomie, a tym samym unikaniu chorób serca i nadciśnienia tętniczego.

  1. Ciśnienie krwi w normie i profilaktyka niedokrwienia serca

Arginina, którą pestki zawierają, równoważy ciśnienie krwi, zapobiega zwężaniu się naczyń krwionośnych.

  1. Niezbędne aminokwasy

Pestki zawierają tryptofany, argininę i lizyny, aminokwasy, których organizm nie produkuje. Arginina wspiera metabolizm, układ sercowo-naczyniowy oraz zdrowie seksualne. Ten ostatni jest potrzebny do prawidłowego przyswajania wapnia i produkcji kolagenu.

  1. Nienasycone kwasy tłuszczowe

Te małe, czarne pestki mają wielką moc – 80% kwasów tłuszczowych zawartych w nich, to kwasy nienasycone, w tym omega 3. Poza tym są one świetnym źródłem energii dla organizmu bez obciążających kalorii.

  1. Starzenie

Pestki zawierają sporą ilość antyoksydantów, które wzmacniają skórę i chronią przed szybkim starzeniem.

  1. Trądzik

Olej z pestek arbuza pomaga w pozbyciu się trądziku. Jest odpowiedni dla każdego rodzaju skóry. Wystarczy przecierać wacikiem twarz i rozglądać się za poprawą wyglądu. (Jeśli pryszcze są Twoją zmorą zerknij także tutaj)

  1. Mocne włosy

Nasiona są bogate w aminokwasy i białka, które wzmacniają włosy. Ponadto prażone pestki, dzięki dużej zawartości miedzi, która z kolei produkuje pigment melaninę, sprawią, że włosy będą lśniące.

  1. Swędząca skóra głowy

Olejem z pestek arbuza można smarować swędzącą skórę głowy. Łupież, łuszczyca? Może by spróbować?

  1. Witamina B

Pestki są źródłem witamin z grupy B, które wspierają układ nerwowy i układ immunologiczny. Znajdziemy w nich niacynę, kwas foliowy, tiaminę, ryboflawinę, witaminę B6 oraz kwas pantenowy.

  1. Cukrzyca

W walce z cukrzycą zaleca się spożywanie herbatki, naparu raczej, na bazie pestek arbuza. Garść pestek gotuje się w litrze wody przez 45 minut. Popijać w ciągu dnia.

Jak wybrać idealnego arbuza?

Jeśli dotarłeś/aś aż do tego miejsca, oto niezła gratka, czyli podpowiedź jak wybrać arbuza, który Cię nie zawiedzie swoją zawartością. Rozglądaj się za  bladą, maślano żółtą plamą (nie białą) – to miejsce, na którym arbuz spoczywał na polu, nazwijmy to roboczo pępkiem. Ta plama jest manifestem jego dojrzałości. Ponadto powinien być proporcjonalnie ciężki do rozmiaru. Skórka powinna być gładka, a góra, czyli punkt po przeciwnej stronie pępka, powinien wydawać głuchy dźwięk.

Arbuz przechowujemy w chłodnym miejscu, a po rozcięciu w lodówce. Owoco warzywo zawiera niestety sporo fruktozy, więc jedzmy, ale bez szaleństw, zwłaszcza jeśli trwa walka o spalenie opony.

Dodaj mój blog do obserwowanych na Bloglovin! Lub Feedly 

 

Źródła 12,

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych ksiąg.

(Visited 361 times, 1 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *