21 grudnia 2016 Olcha Sosnowa 11Comment

Czy chodzisz na zakupy z własnymi torbami, słoikami czy też plastikowymi kontenerami? A czy pamiętasz czasy kiedy tak się właśnie proces zakupów odbywał? Co robisz z tymi wszystkimi „jednorazówkami”, w które zawijasz cebulę, pomidory i banany?

Te darmowe plastikowe woreczki, opakowania! Nic nie cieknie na buty, a i tapicerka i wycieraczki w samochodzie bez śladów tłustych, bez okruchów. Wygodnie nam, praktycznie. Na opakowaniu podane są przecież składniki, ilość kalorii czy innych wartości lub bezwartości, certyfikaty eko też. Co ty Sosnowa nie cenisz sobie tego? Wolisz kupować w ciemno? Zaraz to sobie wyjaśnimy.

W 2012 mieszkaniec Europy wyrzucił ponad 156 kg śmieci pochodzących z opakowań, średnia według Eurostatu. Największymi śmieciarzami są obywatele najbogatszych krajów EU, a więc Niemcy, Luksemburczycy, Francuzi. Ha! Ale sporo też recyklingują. Polak wyrzucił ok. 120 kg w ciągu roku, ale z tego zrecyklingował tylko ok. 50 kg. I to jest bardzo mierny wynik.

Te 120 kg to dużo czy mało? I to są tylko opakowania, butelki, papierki itp.

Sklepy bez opakowań

W krajach zachodnich albo jak kto woli – za naszą zachodnią granicą, wykluwają się sklepy, do których:

  1. Trzeba zabrać własne opakowania na oliwę, makaron lub szampon
  2. Nie dowożą rzeczy przetworzonych
  3. Dostarczają rzeczy organiczne

Więc skład dla większości produktów nie jest potrzebny. Jedyna informacja, która powinna mnie w tej chwili interesować to skąd produkt pochodzi i czy posiada certyfikat. Jeśli z kolei decyduję się na szampon, jego skład powinien być widoczny, mogę się z nim zapoznać i zdecydować co dalej. Właśnie takie zakupy oszczędzają nam czasu, bo nie musimy analizować składu każdej rzeczy, którą wrzucamy do koszyka. Twórcy sklepów zarzekają się też, że mają konkurencyjne ceny dzięki pozbyciu się opakowań i działają na korzyść lokalnych rolników (nie uświadczysz  w nich korporacyjnych marek).

Zakupy bez opakowań

W Polsce mamy sklepy, gdzie w workach lub plastikowych pojemnikach przechowuje się ryż, kasze czy przyprawy. Część rzeczy ma ceny marketowe, niektóre są droższe. Dopytujmy się skąd więc pochodzą, może z upraw ekologicznych, a właściciel kramu nie zwrócił uwagi, może od lokalnego rolnika. Ceny też mogą ewoluować w bardziej zachęcającą stronę , gdy więcej osób będzie korzystało z takich opcji w imię… (tu wstaw co się liczy dla Ciebie). Można się tam wybrać ze swoimi słoikami, torbami? Na bazarkach po kartofle,  jabłka, kapustę, można? W supermarkecie po rybę czy ser, który nam pani skroi na krajalnicy ze swoim kubełkiem można? Można.

Ku pokrzepieniu serc, lista miejsc, w których nie uświadczysz foliówek tu.

Filozofia zero waste to nie tylko zakupy, to każdy aspekt życia.  W  polskiej blogosferze są blogi poświęcone tej tematyce, inspirują i zachęcają, dzielą się pomysłami i kłopotami, na które się napotykają. Jednym z takich blogów jest miejsce Kornelii.

Podobało się? Kciuk w górę i biegusiem na mój profil na FB! : )

Źródła 1 http://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php/Packaging_waste_statistics

(Visited 222 times, 1 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

11 thoughts on “Zakupy bez opakowań, czyli konsumpcja ekologiczna

  1. O! Miło mi że wspominasz o moim blogu! Na liście sklepów bez opakowań brak co prawda polskich adresów, ale mamy bazarki 🙂 Pozdrawiam serdecznie i świątecznie 🙂

    1. W rodzinie trudniej o wstrzemięźliwość do śmieci, więc warto promować takie (trudne) postawy dziś. Bazarki jak najbardziej. Szczęśliwego BN!

      1. Bazarki jak najbardziej średnioumiarkowanie moi drodzy. Czy naprawdę macie ochotę na orzeszki które stoją sobie tam w otwartych pojemnikach, ludzie grzebią w nich, kaszlą na nie itd? :/

    1. Suuuper, od czasu do czasu coś skrobnę. Jestem po lekturze Rewolucji energetycznej Popkiewicz i ta tematyka jak najbardziej wpisuje się filozofię zero waste, będę próbować to przybliżać. Pozdro 🙂

  2. Idę małymi krokami i na razie pakuję zbiorcze zakupy spożywcze we własne lniane torby 🙂 Niestety, jak biorę jakieś drobne owoce na wagę, to już muszę użyć foliówki, żeby kasjerka mogła to łatwo zważyć. Ale widziałam we vlogu Nissiax83 (nie wiem, czy znasz, bardzo ekologiczna youtuberka) takie siatki na zakupy uplecione jakby ze sznurka. Lekkie, ważą całe nic – jakbym takie gdzieś spotkała to kupiłabym z 10 i już nigdy nie użyła reklamówki 😛

    1. Natalio, idąc po warzywa/owoce biorę swoje foliówki, czy to supermarket, czy warzywniak, pakuję w swoje (i to polecam). Nissiaxa znam, ale jej siatek nie widziałam, brzmi ciekawie. Kiedyś na allegro mąż kupił bawełniane worki, trzymamy w nich zioła, na warzywa i owoce nie bardzo się nadają, ale trzeba by poszperać, pewnie coś by się wielorazowego znalazło 🙂

  3. W Polsce też powstaje baza sklepów w których można kupić produkty bez opakowań.

    Baza jest tworzona społecznościowo i pierwsze kilkanaście punktów można znaleźć tutaj: http://mapa.oddamodpady.pl/?t=sklepy-bez-opakowan

    A tu można zaproponować sprawdzony sklep do umieszczenia na Mapie: http://www.oddamodpady.pl/zaproponuj-sklep-bez-opakowan/

    Mam nadzieję, że informacja okaże się przyda 🙂 Zachęcam do współtworzenia!

    Pozdrowienia,
    Kaśka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *