25 kwietnia 2016 Olcha Sosnowa 0Comment

Stopy pokryte są skórą, która jest naszym największym powierzchniowo organem. I każdy dobrze wie, że toksyny wychodzą także przez skórę. Przeprowadza się wszak kąpiele oczyszczające, a że nie każdy ma w  domu wannę, pozostają miski i wiadra. Przez skórę mogą nawet wychodzić niektóre pasożyty. Detoks stóp, w praktyce moczenie stóp, w odpowiednich składnikach i gorącej wodzie, poprawia także krążenie. Bezapelacyjnie takie oczyszczanie jest jedną z najbezpieczniejszych form oczyszczania organizmu. Oczywiście według medycyny naturalnej, bo klasyczna cały czas neguje detoks jako praktykę medyczną. Dla nich to szarlataństwo.

Na pewno pamiętasz ofertę plastrów oczyszczających, reklamowanych przez zakupy ananas, czy też awokado. Pozostawione na noc na stopach wyciągają toksyny i rano plaster wygląda ohydnie. Można je także dostać w sklepach ze zdrową żywnością. Czy działają? Nie wiem. Wiem, że podobne efekty osiągniemy tanimi, domowymi sposobami. Z tym, że nie będą tak spektakularne jak dalekowschodnie plastry. Bo woda po naszym moczeniu się nie będzie brązowa.

Jak działa detoks przez skórę?

Woda powinna być gorąca, ponieważ w ten sposób toksyny przyciągane są do powierzchni skóry. Wraz w wychładzaniem wody zachodzi proces osmozy – zanieczyszczenia przedostają się do wody.

Detoks stóp niech będzie nie tylko środkiem prozdrowotnym, ale też zabiegiem na miarę spa. Pod warunkiem, że nie  masz cukrzycy. Diabetycy nie powinni poddawać swoich stóp kąpielom  oczyszczającym organizm z ksenobiotyków, czyli substancji zawleczonych z zewnątrz, takich jak leki i toksyny.

Czego potrzebujesz? Oprócz miski i wody

detoks stóp

Na 4 litry bardzo ciepłej wody stosujemy 2-3 łyżki poniższych składników. Stopy moczymy ok. 30 min, 2-3 razy w tygodniu. W ciągu dnia nie przeprowadzamy więcej niż jednej kąpieli. Stóp nie wycieramy  i nie spłukujemy czystą wodą. Co możemy wrzucić do miski?

Soda oczyszczona ma doskonałe właściwości alkalizujące. Kąpiele z nią wskazane są dla osób z zaburzeniami układu pokarmowego, obrzękami węzłów chłonnych. Soda wspiera oczywiście wyrzucanie przez organizm toksyn.

Glina potrafi absorbować i wiązać toksyny i zanieczyszczenia, zwłaszcza metale ciężkie. W glinę (do kąpieli) można się zaopatrzyć bez problemu. Glinki sprzedawane i znane są głównie jako produkt kosmetyczny, ale sprawdzą się na polu detoksykacji też. Dla wzmocnienia działania glinki, można dodać do wody 1-2 łyżki czystej soli morskiej.

Sól Epsom działa napotnie, a więc jak najbardziej przyczynia się do procesu oczyszczania. Woda powinna być w tym wypadku możliwie jak najgorętsza, inaczej trudno osiągnąć efekt wzmożonego pocenia się. Zawiera ona sporo siarki, która także ma właściwości oczyszczające (gorące źródła są jej przecież pełne). Badania potwierdziły, że kąpiele siarkowe poprawiają poziom homocysteiny (rzesze ludzi mają ją podwyższoną) we krwi, która jest czynnikiem chorób układu  sercowo-naczyniowego. Poza tym sól Epsom zawiera dużo magnezu, który bardzo dobrze absorbuje się poprzez skórę.

Imbir także działa napotnie, można użyć świeżego (jest bardziej polecany) lub sproszkowanego. Wystarczy pociąć 1-2 małe korzonki w plastry i podgotować chwilę w litrze wody. Następnie imbir parzyć jeszcze 15 minut pod przykryciem i dopiero wtedy przelać zawartość imbirową do docelowego naczynia na stópki.

Ocet jabłkowy ma także właściwości odtruwające, kąpiele z nim polecane są zwłaszcza na obolałe mięśnie po wysiłku fizycznym. Wyciąga on nadmiar kwasu moczowego z organizmu, dzięki temu poleca się go, a raczej moczenie w nim, cierpiącym na dnę moczanową. Dla osób zmagających się z Candidą skórną, ocet jabłkowy będzie regulował ph skóry i  uniemożliwiał jej rozwój. Ci, dla których problem stanowi nieprzyjemna woń potu także powinni włączyć do swojej spa listy ocet jabłkowy.

Odpalamy ulubiony serial i się moczymy.

Źródła

1234

Wyjaśnienie w celu uniknięcia nieporozumienia

Wszystkie informacje znajdujące się na tym blogu tworzone są na podstawie wysokojakościowych źródeł, mają wartość jedynie poznawczą. Jeśli decydujesz się na wprowadzenie w życie którejkolwiek porady (cieszę się), robisz to na swoją odpowiedzialność (bo z natury tacy jesteśmy). Nie jestem lekarzem, dlatego wykorzystując informacje znalezione na olchasosnowa.pl, konsultuj się  z lekarzem lub farmaceutą. Ja mam jedynie inklinacje ku znachorsku, a ci jak wiadomo, pogrążeni zostali na kartach starożytnych ksiąg.

(Visited 808 times, 4 visits today)
Podobało się? Podziel się tym tekstem z innymi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *